Bałtyckie Triennale Medali

X Bałtyckie Triennale Medali. UNIA BAŁTYCKA.
100 rocznica odzyskania niepodległości

Wernisaż: 16 października 2018 r. o godz. 16.00

Otwarciu wystawy towarzyszą wykłady tematyczne. Wykłady wygłoszą: dr hab. Alicja Majewska, prof. UMK i Tomasz Bylicki - Starszy Kustosz Muzeum Historycznego Warszawy. Spotkanie z prelegentami rozpocznie się o godz. 17.00, w Muzeum Uniwersyteckim w Toruniu.

Wystawa czynna: od 16 października do 30 listopada 2018

Organizator: Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Stowarzyszenie Artystyczne „ Otwarte”, Litewskie Stowarzyszenie Artystów, Muzeum Uniwersyteckie w Toruniu

Patronat Honorowy: Marszałek Województwa Kujawsko – Pomorskiego Piotr Całbecki, Prezydent Miasta Torunia Michał Zaleski, Dziekan Wydziału Sztuk Pięknych UMK prof. Elżbieta Basiul, Ministerstwo Kultury Republiki Litewskiej Ministry of Culture of the Republic of Lithuania, Rada Kultury Litwy Lithuanian Council for Culture.

Bałtyckie Triennale Medali jest międzynarodowa imprezą medalierską odbywającą się cyklicznie w krajach nadbałtyckich. W roku 2018 przypada X jubileuszowa edycja tej imprezy. X Bałtyckie Triennale Medali składa się z wystaw organizowanych w poszczególnych krajach nadbałtyckich. Pierwsza wystawa X Triennale odbyła się na Litwie w 2017 r. , kolejne były na Łotwie i w Estonii, ostatnią, zamykającą imprezę jest prezentacja medali w Toruniu . Tematem przewodnim X jubileuszowej edycji Triennale jest 100 rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę i przez inne kraje basenu bałtyckiego, a także Unia Bałtycka. Pomysłodawcą projektu jest Litewski Związek Artystów Medalierów, który zaprosił do współpracy 60 artystów z Litwy, Łotwy, Estonii, Szwecji oraz Polski. Na wystawie można zobaczyć ponad 100 obiektów medalierskich. Reprezentantami Polski są artyści medalierzy związani ze środowiskiem toruńskim, warszawskim i gdańskim. Prezentacja tak dużej liczby artystów i różnych środowisk twórczych stwarza okazję do refleksji dotyczącej specyfiki sztuki medalierskiej oraz pojawiających się nowych tendencji obrazowania w tej dyscyplinie. Organizatorem ze strony polskiej jest Stowarzyszenie Artystyczne "OTWARTE", które zaprosiło do współpracy Wydział Sztuk Pięknych ,UMK oraz Muzeum Uniwersyteckie w Toruniu. Projekt jest współfinansowany przez Urząd Miasta Torunia, Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Wydział Sztuk Pięknych, UMK.






Siostra swojego brata: RIVKA CHWOLES-LICHTENFELD

Siostra swojego brata: RIVKA CHWOLES-LICHTENFELD

Wernisaż: 25. lipca 2018 r. o godz. 17.00
Wernisaż uzupełni spotkanie z bratankiem malarki, Milijem Chwolesem z Paryża.

Wystawa czynna: od 26 lipca 2018 r. do 28 sierpnia 2018 r.

Autorzy wystawy: Joanna Krasnodębska, Katarzyna Moskała, Mirosław A. Supruniuk

Organizator: Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Towarzystwo Przyjaciół Archiwum Emigracji

Partner: Miasteczko Poznań

patronatWystawa odbywa się pod patronatem „Europejskiego Roku Dziedzictwa Kulturowego, European Year of Cultural Heritage/EYCH.





Wszystkie prace pochodzą z kolekcji Rodziny Chwolesów z Paryża.

Portret Rivki Chwoles

Rafael Chwoles, Portret Rivki Chwoles, 1955, ol. na tekturze. Muzeum Żydowskie w Wilnie.

Rivka Chwoles-Lichtenfeld miała życie bogate, tak bogate, że można odnieść wrażenie, iż jednocześnie miała ich kilka; jednak chyba nikt nie chciałby przeżyć tego co ona. I chociaż w 2015 roku, już jako ceniona artystka mieszkająca i tworząca w Izraelu, prezentowała w Wilnie, wespół z obrazami brata Rafaela Chwolesa (1913-2002), swoje najlepsze prace malarskie, to przecież robiła to w mieście, w którym zabito jej rodziców i siostry tylko dlatego, że byli Żydami.

Chwoles-Lichtenfeld urodziła się w Wilnie, wówczas w Polsce, w 1923 roku. We wczesnym dzieciństwie mieszkała przy ulicy Niemieckiej 4, a później jej rodzina przeprowadziła się na ulicę Jeziorną 10, do ówczesnej dzielnicy żydowskiej. Będąc dzieckiem otrzymała dobre wykształcenie; uczyła się grać na skrzypcach i malować. W jej rodzinie było sześcioro dzieci. W domu mówiono w jidysz, ale wszyscy znali też polski. I ona znała jidysz i polski, choć przez minione siedemdziesiąt lat używała innych języków.

Dnia 18 września 1939 roku Wilno i Wileńszczyzna zostały zajęte przez wojska sowieckie i nagle w ich życie wkroczył język rosyjski. Rivka wspominała niedorzeczną i potwornie kłamliwą propagandę szerzoną przez nowe władze, które zapewniały, że w Związku Sowieckim każdy może mieć wszystko, nawet fabrykę pomarańczy. Był to zły znak, ponieważ rodzina Chwolesów miała wiele do stracenia – posiadali odziedziczony po dziadku dom oraz sklep odzieżowy.

W październiku 1939 roku Stalin zwrócił Wilno Litwie. Ta decyzja miała przysporzyć mu popularności wśród miejscowej ludności, jednak była o tyle nieistotna, że już przygotowywano przejęcie przez Związek Sowiecki całej Litwy, zarówno jej „niepodległej” części, jak i regionu rzekomo „wyzwolonego spod polskiej okupacji”. W lipcu 1940 roku w kontrolowanych przez Sowietów wyborach do Sejmu Ludowego Litwy dopuszczono wyłącznie jedna partię polityczną, Związek Ludzi Pracy. Rivka miała wówczas zaledwie dwanaście lat, więc nie mogła głosować. Później studiowała sztuki dekoracyjne na politechnice. Dnia 21 lipca Sejm Ludowy ogłosił powstanie Litewskiej Republiki Sowieckiej i uczynił Wilno jej stolicą. Dnia 3 sierpnia Związek Sowiecki dokonał aneksji Litwy.

Dnia 24 czerwca 1941 roku znowu doszło do zmiany władzy w Wilnie. Niemcy rozpoczęli okupację miasta. Dnia 6 września w Wilnie wytyczono dwa getta, w których zamknięto wszystkich miejscowych Żydów. Wówczas w mieście mieszkało ich ponad sześćdziesiąt tysięcy, stanowili więc ponad jedną czwartą ludności Wilna. Istniały dwa getta, tak zwane „duże getto” i „małe getto”, przedzielone ulicą Niemieckiej. Rodzina Chwolesów wraz z czterema innymi zamieszkała przy ulicy Żydowskiej 10, czyli w „małym getcie”. Siedemdziesiąt pięć lat później Rivka wspominała: „Nie sposób sobie wyobrazić, co się z nami wówczas działo. Żyliśmy w nieustannym strachu przed śmiercią, każdego dnia, każdej godziny. Codziennie przychodzili po Żydów i ich zabierali, i oni już nigdy nie wracali do swoich rodzin. Kiedy w naszym getcie było już zbyt mało ludzi, przeprowadziliśmy się do drugiego, przy ulicy Rudnickiej. Mieliśmy tam kryjówkę, bo w ścianie pomiędzy dwoma pokojami znaleźliśmy wbudowaną szafę. Gdy tylko słyszeliśmy „łowczych” z Sonderkommanda idących po schodach, chowaliśmy się do tej szafy, żeby nas nie znaleźli”.

Niemal wszyscy w getcie wiedzieli, co się dzieje z ludźmi wywiezionymi do Ponar. W lutym 1946 roku wielki poeta piszący w jidysz Abraham Suckewer, zeznając przed Trybunałem w Norymberdze, powiedział: „W ostatnich dniach grudnia 1941 roku … do getta przywieziono wagon butów należących do Żydów zamordowanych w Ponarach. Przysłano je jako prezent dla mieszkańców getta. Rozpoznałem wśród nich buty mojej matki”.

Ojciec Rivki, Mojżesz Chwoles, był bardzo religijnym człowiekiem i nawet w 1943 roku wszystkich wokół zapewniał, że „[s]koro Bóg nie pozwolił nam zginąć do tej pory, to będzie nas nadal chronił”. Natomiast jej matka, Chava-Lea, miała bardziej realistyczne podejście. Pewnego dnia, gdy ojciec poszedł się modlić, powiedziała swoim córkom, Rivce, Zofii i Elce, że warunkiem ich przetrwania jest ucieczka z getta. Dziewczyny zdołały uciec w ostatniej chwili. Dnia 21 lipca 1943 roku szef SS Himmler wydał rozkaz likwidacji gett na okupowanych terytoriach sowieckich. Do końca września 1943 roku wileńskie getto zostało zlikwidowane, a wszystkich jego mieszkańców rozstrzelano w Ponarach albo wysłano do obozów koncentracyjnych w Estonii i Polsce.

Pomimo powziętych środków ostrożności i zmyślonej historii, wedle której były polskimi sierotami, których rodzice padli ofiarą sowieckich represji, tylko dwóm z trzech sióstr udało się przeżyć. Niemcy złapali i zabili Elkę. Siostry tygodniami ukrywały się w jednej z opuszczonych piwnic w mieście. Później poznały dwie Litwinki, siostry Ninę i Lidię. Gdy wybrały się one do ciotki mieszkającej w oddalonej od Wilna o siedemdziesiąt kilometrów wsi Gelunu, zgodziły się zabrać ze sobą Rivkę, choć za ukrywanie Żyda groziła im śmierć. W 1994 roku Instytut Yad Vashem uhonorował Ninę Balkiene i Lidię Petrauskienne medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Po kilku dniach pieszej wędrówki dziewczynom udało się dotrzeć do celu.

Rivka przeżyła wojnę, podając się za Marię Wojszwilowską i nieustannie zmieniając miejsca pobytu. Gdy wróciła do Wilna po zakończeniu wojny, dowiedziała się, że jej rodzice oraz trzy siostry, włącznie z Elką, zginęli.

Szczęśliwie udało się przeżyć jej starszemu bratu, Rafaelowi, który podczas niemieckiej inwazji przebywał na Białorusi. (W 1940 roku powierzono mu funkcję dyrektora szkoły artystycznej w publicznym ośrodku sztuki w Wilejce, które pełniło rolę regionalnego centrum w Białoruskiej Republice Sowieckiej w latach 1939-1944). Gdy Niemcy najechały na Związek Sowiecki w czerwcu 1941 roku, Rafael Chwoles pracował w Mińsku, skąd został ewakuowany i większość wojny spędził w obwodzie gorkowskim (obecnie obwód niżnonowogrodzki, Rosja). Pracował tam w ekipie budującej kolej. Jego ciężarną żonę Marinę pojmali i zabili Niemcy, gdy była w drodze z Wilna do Mińska. W 1942 roku Rafael osiadł we wsi Krasnaje Baki, nieopodal rzeki Wietługa, gdzie przygotowywał oprawę imprez organizowanych przez miejscowy ośrodek kultury. Wykonywał dekoracje sceniczne oraz malował, ze zdjęć, portrety poległych żołnierzy. Ożenił się ponownie, a jego nowa żona, urodzona w Moskwie Maria Ponomarewa, również została wcześniej ewakuowana. W 1944 roku urodził się ich najstarszy syn, Aleksander. Po krótkim pobycie w Moskwie w 1945 roku Rafael Chwoles wrócił do Wilna, gdzie dowiedział się, że jego rodzice, Mojżesz i Chava-Lea, a także trzy siostry, zostali zamordowani przez Nazistów, i że z całej rodziny zdołały przeżyć tylko dwie siostry, Zofia i Rivka.

Rafael miał duży wpływ na Rivkę i jej twórczość, co wydaje się zrozumiałe. Był ważnym działaczem kulturalnym, którego los ukształtowała burzliwa historia społeczności żydowskiej w dwudziestym wieku. Urodził się w Wilnie, które wówczas było częścią Cesarstwa Rosyjskiego, w przeddzień Pierwszej Wojny Światowej, która doprowadziła do upadku Cesarstwa. Wilno w 1922 roku przyłączono do Polski. Rafael Chwoles był członkiem grupy „Jung Wilne” założonej w 1929 roku przez żydowskich pisarzy i artystów. Starał się pogodzić narodową i religijną kulturę żydowską z nowoczesnymi prądami artystycznymi. Abraham Suckewer, tak opisywał pracę Rafaela Chwolesa: „Patrzyłem, jak błąka się wśród ruin litewskiej Jerozolimy z płótnem i pędzlami pod pachą. Malował ściany bejt midrasza Gaona z Wilna (rabin Eljasz), ruiny synagogi “Dolhoif”, przenosząc na płótno tchnienia życia uwięzione pod popiołami. Malował dwie żelazne poręcze ocalałe z budynku Żydowskiego Instytutu Naukowego (YIVO), które w otaczającej pustce sterczały niczym dwa żelazne ramiona. Bez przerwy malował i każdy z jego obrazów był odzwierciedleniem jego uczuć”.

Te motywy są również obecne w twórczości Chwoles-Lichtenfeld. Jej starszy brat inspirował i wpływał na malowane przez nią prace, choć znalazła własny język, aby wyrazić swój ból i cierpienie.

Po wojnie Chwoles-Lichtenfeld ponownie podjęła studia i zaczęła pracować. Skrzypce były poza jej zasięgiem, ale nie potrafiła porzucić pasji do muzyki, więc odkładała małe sumy ze swoich skromnych zarobków, aby w końcu kupić gitarę, a później też akordeon. Ponadto, ponieważ jej mąż Józef grywał w szachy, postanowiła nauczyć się tej gry.

Okazało się, że jest utalentowana i z biegiem czasu zaczęła odnosić spektakularne sukcesy. W roku 1951 i 1952 została litewską wicemistrzynią w szachach, a później, w latach 1954 i 1955, wygrała litewskie mistrzostwa szachowe. Na zawodach używała nazwiska męża, Lichtenfeld, natomiast zachowała imię Maria, pod którym ukrywała się w czasie wojny. Fałszywe dokumenty, dzięki którym przeżyła Holokaust, pozwoliły jej ukrywać prawdziwą tożsamość również dekadę po zakończeniu wojny.

Artystka i jej mąż chcieli otwarcie przyznawać się do swojej żydowskiej tożsamości, żyć pod prawdziwymi nazwiskami, więc kiedy nadarzyła się okazja, w 1957 roku wyjechali ze Związku Sowieckiego jako obywatele polscy, odzyskując „ojczyznę”. Jednak ich prawdziwa ojczyzna była gdzie indziej, więc po dwóch i pół miesiącach znowu się przeprowadzili, tym razem emigrując do Izraela.

Gdy zeszli ze statku na stały ląd, zawieziono ich do Aszdod. Obiecano im, że zamieszkają w pięknym mieście nad morzem, jednak gdy dotarli na miejsce, okazało się, że warunki są bardzo trudne. Kwitnące miasto nad morzem trzeba było dopiero zbudować.

Dzisiaj Aszdod jest nowoczesnym, 220-tysięcznym miastem, z wieloma rozsianymi po okolicy imponującymi drapaczami chmur. Jednak w 1957 roku miejsce to prezentowało się zupełnie inaczej. Przez pierwsze trzy lata Rivka wraz z mężem mieszkali w parterowym domku bez elektryczności. Jeszcze w 1957 roku, gdy przyjechali do Izraela, Rivka została wicemistrzynią w konkursie szachowym dla kobiet w Izraelu. Jednakże nawet dzisiaj nie można się utrzymać z nagród zdobywanych w konkursach szachowych, a w owych czasach tym bardziej nie było to możliwe. Sukces Rivki nie przyniósł jej ani grosza, a wręcz sama musiała opłacić sobie bilet autobusowy na mistrzostwa.

Ponieważ małżonkowie dopiero co przenieśli się do Izraela, mieli poważne problemy finansowe i w końcu musieli porzucić grę w szachy. W owym czasie władze Izraela uważały, że kobiety nie mogą być zawodowymi szachistkami, więc Chwoles-Lichtenfeld zasypywano ofertami kursów fryzjerstwa i krawiectwa. Jednak jej największą pasją życiową była sztuka. Zachowała wykonane w 1959 roku zdjęcie, na którym widać, jak stoi nad brzegiem morza przy sztaludze i maluje. Kiedy mówiła, że „w pewnym sensie prawdziwy artysta jest zawsze marzycielem żyjącym we własnym świecie”, trudno jej nie wierzyć. Dziesięć lat później Chwoles-Lichtenfeld podjęła studia w Wyższej Szkole Artystycznej w Tel Awiwie założonej w 1964 roku przez urodzonego na Litwie malarza Arie Margoshilsky’ego. Kształciła się tam przez cztery lata, a gdy ukończyła studia w 1973 roku, udała się do Francji, dołączając do brata Rafaela, który również wcześniej wyjechał ze Związku Sowieckiego, a później z Polski, i który był już wówczas jedną z kluczowych postaci żydowskiego środowiska artystycznego w Paryżu.

W roku 1957 ludziom o polskich korzeniach oraz mieszkającym w ZSSR obywatelom polskim pozwolono wrócić do ojczyzny. Tysiące ludzi skorzystało z tej okazji, a wśród nich znalazły się także siostry Rafaela Chwolesa, Rivka i Zofia, które po krótkim pobycie w Polsce wyjechały do Izraela. Sam Rafael Chwoles przez jakiś czas się wahał, jednak w 1959 roku uznał, że kultura żydowska w ZSSR nie ma przyszłości i postanowił opuścić kraj. Wówczas jego siostry zdążyły już wyjechać z Warszawy, natomiast on postanowił zamieszkać w zupełnie nowym kraju, gdzie niegdyś mieszkała jego liczna rodzina. Był to rzeczywiście inny kraj, ponieważ Polska Republika Ludowa pod przywództwem Władysława Gomułki miała niewiele wspólnego z przedwojenną Polską Piłsudskiego i Mościckiego.

Do roku 1967 Rafael Chwoles święcił triumfy jako artysta. W ciągu ośmiu lat spędzonych w Polsce zorganizowano mu kilkanaście wystaw w różnych miastach. W 1964 roku został przewodniczącym Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Żydów Polskich. Ponadto, wspierany przez American Jewish Joint Distribution Committee, pojechał nawet do Hiszpanii i Maroka, gdzie wykonał serię szkiców przedstawiających synagogi i wiernych.

Malował obrazy olejne i akwarele, tworzył również plakaty dla kina i teatru. Ilustrował żydowskie książki, stworzył także serię monotypów pod tytułem „Motywy biblijne” (w tej technice drukuje się obraz na papierze z obrazu namalowanego na szkle; Rafael Chwoles zaczął jej używać około roku 1958 i potem często ją stosował). Jednak w późnych latach sześćdziesiątych XX wieku, gdy Związek Sowiecki i jego kraje satelickie, włącznie z Polską, zerwały kontakty dyplomatyczne z Izraelem w następstwie Wojny Sześciodniowej, w Polsce znacząco ograniczono wolność wypowiedzi. Restrykcje dotyczyły szeroko pojętej sfery kulturalnej, a w szczególności kultury żydowskiej.

W końcu, w 1969 roku, Rafael Chwoles wraz z rodziną postanowili wyjechać z Polski. Rafael Chwoles spędził ostatnie trzydzieści trzy lata swojego życia w dwóch krajach. Mieszkał i pracował głównie w Paryżu, jednak naprawdę u siebie czuł się tylko wśród artystów z kręgu kultury jidysz w Izraelu, gdzie zorganizowano ostatnią za jego życia wystawę (1986-1987). Ponadto, w Sholem Aleichem Center w Tel Awiwie można zobaczyć duży witraż „Modlitwa o pamięć”, który wykonano w oparciu o jego szkic.

Rivka przyjechała do Paryża z dyplomem w ręku, będąc już doświadczoną malarką, jednak sama twierdzi, że większość swoich umiejętności zawdzięcza bratu, który uczył ją już po ukończeniu przez nią Wyższej Szkoły Artystycznej. Choć oboje zasłużyli na miano wyjątkowo utalentowanych ekspresjonistów, a ich prace prezentowano na wystawach razem z dziełami Chagalla, Mané-Katza oraz innych sławnych artystów żydowskich, nie byli w stanie utrzymać się z dochodów z malarstwa. „Tylko nieżyjący artysta dobrze się sprzedaje”, stwierdza Chwoles-Lichtenfeld z goryczą. Oburza ją fakt, że duże retrospektywne wystawy prac jej brata w Wilnie zorganizowano dopiero po jego śmierci w 2002 roku. Cztery lata później w Wilnie zaprezentowano wspólnie prace jej samej oraz wnuczki jej brata Idy, córki Milija, co było nawiązaniem do rodzinnej tradycji.

Zauważono, że Rivka Chwoles-Lichtenfeld „maluje pełne życia ulice Jerozolimy w stylu niemieckiego ekspresjonizmu, uwypuklając silne kontrasty pomiędzy światłem a cieniem, używając czystych barw, zamaszystych i energicznych pociągnięć pędzla, grubą, czarną kreską zaznaczając kontury obiektów”.

Artystyczna kariera Rivki Chwoles-Lichtenfeld była, delikatnie rzecz ujmując, skomplikowana, niemniej jednak odniosła sporo sukcesów. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku w Paryżu zorganizowano trzy wystawy jej prac, natomiast w mieście Aszdod, jej nowym domu, pięć. Ponadto, w 2006 roku w Wilnie na wspólnej wystawie prezentowano obrazy Rivki oraz wnuczki jej brata, Idy Chwoles. Rivka zachowała do dzisiaj wykonane dwadzieścia lat temu zdjęcie, uwieczniające historyczną chwilę. Gdy Szymon Peres, który został premierem Izraela w 1995 roku, odwiedził Aszdod rok później, prezydent miasta jako prezent podarował mu jeden z jej obrazów.

Rivka żyła w Aszdod ponad pół wieku i dla niej to miasto było nie tylko miejscem, gdzie mieszkała i pracowała, ale również źródłem inspiracji. Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci namalowała wspaniałe obrazy Aszdod. Reprodukcja jej pracy „Rynek w Aszdod” znalazła się na pierwszej stronie kalendarza wydanego przez radę miejską z okazji pięćdziesięciolecia istnienia państwa Izrael, w którym prezentowano obrazy miejscowych artystów. Zmarła w 2017 roku.

„W wileńskim getcie poprzysięgłam sobie, iż jeśli przeżyję, poświęcę swoje życie sztuce”, wyznała Rivka Chwoles podczas jednej z naszych rozmów. Dotrzymała tej obietnicy i na przekór różnym przeciwnościom losu i przeszkodom, została znaną artystką. Jej liczne obrazy już na zawsze będą z nami, będąc źródłem radości i inspiracji.






Józef Czapski

JÓZEFA CZAPSKIEGO ŻYCIE WŚRÓD KSIĄŻEK


Wernisaż: 25 października 2017 r. o godz. 18.00 uzupełnią wykłady o przyjaciołach Malarza, przygotowane przez: Joannę Krasnodębską (opowie o przyjaźni Czapskiego z Hilarym Krzysztofiakiem), Katarzynę Moskałę (opowie o fascynacji Czapskiego twórczością Konstantego Brandla) i Mirosława A. Supruniuka (opowie o pewnym spotkaniu Malarza z Konstantym I. Gałczyńskim).
Wystawa czynna: od 26 października 2017 r. do 28 stycznia 2018 r.
Autorzy wystawy: Katarzyna Moskała, Joanna Krasnodębska, Sylwia Ordon, Maria Pieńkos, Mirosław A. Supruniuk
Organizator: Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Towarzystwo Przyjaciół Archiwum Emigracji
Partner: Festiwal Józefa Czapskiego: Wystawa realizowana jest w ramach Festiwalu Józefa Czapskiego

Wiosną 1994 roku redaktor paryskiej „Kultury” Jerzy Giedroyc podarował toruńskiemu Archiwum Emigracji, ponad 1500 książek należących do zmarłego kilka miesięcy wcześniej Józefa Czapskiego. Tego samego roku zostały one przywiezione z Maisons-Laffitte do Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu. Wartość i wyjątkowość księgozbioru, tak z racji właściciela, jak i ofiarodawcy, podnosiła rzadkość poszczególnych egzemplarzy oraz znajdujące się w książkach dedykacje, rysunki i rękopiśmienne marginalia. Są to w ogromnej większości książki autorów, których nazwiska obecne są na kartach dziennika lub we wspomnieniach malarza. Ponieważ przedwojenna biblioteka Czapskich, rękopisy, obrazy i setki rysunków spłonęły w Warszawie w latach II wojny, w latach wojny i po wojnie malarz starał się, na ile to było możliwe, odtworzyć księgozbiór, szukając książek w antykwariatach i księgarniach polskich w Paryżu i Londynie. Z lat wojny pochodzi rosyjskojęzyczny tom Balzak ob iskusstve (1941) kupiony przez Czapskiego w Moskwie w 1942 roku. Krótko, w latach 1940., Czapski mieszkał w Hôtel Lambert na wyspie Św. Ludwika w Paryżu. Tam też odwiedzali go przybywający do Paryża znajomi i przyjaciele. W księgozbiorze znajduje się książka podarowana pisarzowi przez Konstantego I. Gałczyńskiego, wzbogacona rękopisem dwóch emigracyjnych wierszy, oraz wpisem: „Od windziarza Ildefonsa” i datacją: „Hotel Lambert, 24 Decembra 1945”. Można, jak się wydaje, napisać, że książki Czapskiego są świadectwem jego podróży, fascynacji tematem lub świadectwem szerokich znajomości. Czapski wiele podróżował, prócz częstych rozjazdów europejskich, odwiedził dwukrotnie Stany Zjednoczone, był w Kanadzie, Afryce, Brazylii, Argentynie, Wenezueli i Urugwaju. Interesował się niemal wszystkim, od malarstwa, literatury i filozofii począwszy, po muzykę, historię, architekturę czy taniec. Największą część księgozbioru stanowią książki o sztuce. Wśród nich niezwykle rzadkie i cenne polonika: album M. Szyszko-Bohusza z dedykacją dla Józefa i Marii Czapskich, album prac malarskich Zdzisława Ruszkowskiego, pokreślony niezliczonymi uwagami na marginesach kolorowych stron, a także katalogi wystaw Czapskiego w paryskich galeriach. Szukanie śladów Polski i Polaków w świecie zajmowało malarza szczególnie. Najdrobniejszy nawet odruch sympatii wobec Polski na kartach książki napisanej przez obcego pisarza, odnajdywał drogę do jego dziennika. Bardzo dużo jest książek francuskich poświęconych historii malarstwa; rysunki i uwagi na marginesach konkretnych obrazów określają emocjonalny stosunek Czapskiego do oglądanych płócien. Uczestnicząc w wystawach przyjaciół komentował oglądane obrazy w katalogach. W folderze wystawy malarskiej Skarby z Muzeum w Caen w Galerie Charpenter obok reprodukcji obrazu Tintoretta Czapski napisał „Wspaniałe”. Podobne uwagi odnajdujemy w albumie Pierre'a Bonnarda z wystawy w 1967 r.: na stronie 118 – „wspaniałe oranże i cytryny”.

Część druga księgozbioru, równie wielka, to literatura piękna, krytyka literacka, książki filozoficzne i religijne oraz pamiętniki i dzienniki. Wśród poloników na wyróżnienie zasługują książki i artykuły S. Vincenza, S. Mrożka, Z. Romanowiczowej, S. Cata-Mackiewicza, A. Panufnika, M. Białoszewskiego, niezwykle rzadkie wydanie powielaczowe francuskiego przekładu Balladyny J. Słowackiego, tom wierszy R. Krynickiego Organizm zbiorowy (1975), w którym autor uzupełnił ręcznie fragmenty usunięte przez cenzurę, książki darowane przez Miłosza, rzymskie wydanie Pana Tadeusza z 1945 roku oraz wiele innych. Czapski posiadał również kilka cennych antologii literatury polskiej, w tym opracowania M. Grydzewskiego i Anthologie de la poésie polonaise Jeleńskiego. Książki literackie polskie są w dużej części przypadkowe, pomijając wydawnictwa Instytutu Literackiego, są to głównie dary autorskie, zaopatrzone w dedykację lub zapisany ręką Czapskiego na karcie tytułowej adres darowizny. W kręgu pisarzy, których książki Czapski czytał, lub tylko kartkował, do późnej starości są m.in.: J. Stempowski, którego 2-tomowe krajowe wydanie pism Klimat życia, klimat literatury (1988) nosi wyraźne ślady lektury; S. Brzozowski – dwa tomy jego listów otrzymał Czapski od Giedroycia; Conrad – na okładce książki Michała Komara Piekło Conrada (1978) Czapski wypisał cytat z tekstu „trwać w pokorze wobec najdzikszych harców losu”, i Norwid.

Wiele jest książek francuskich: A. Saint-Exupéry, N. Sarraute, wszystko A. Camusa – jego niewielki List do przyjaciela Niemca z 1945 roku Czapski cenił bardzo wysoko, J. Giono, P. Emmanuel, J. Guitton, F. Mauriac, J. Chardonne, M. Yourcenar, Colette, A. Gide i przede wszystkim Marcel Proust. Ogromny krytycyzm wobec czytanych książek powodował, że na wielu z nich pojawiały się jednoznacznie negatywne oceny treści; na okładce Rue des Boutiques obscures Pietro Modiano, Czapski napisał „nie warte czytania, tak nikła, tak bezwartościowa, tak pisana dobrze o niczem, chyba żeby pokazać, że życie nie tylko nie ma sensu, ale nawet dożywotnej treści”. Niektóre z książek francuskich noszą dedykacje autorskie, na innych Czapski zapisał miejsce i datę zakupu lub osobę ofiarodawcy; na wielu są rysunki. Szczególnie ważnym jest cykl powieściowy Prousta A la recherche du temps perdu, którego komplet znajduje się w księgozbiorze oraz wszystkie książki François Mauriaca.

Szczególne wiele jest książek z literatury rosyjskiej. Wśród nich: wyróżnia się 19-tomowe emigracyjne wydanie Dostojewskiego Polnoje sobranie chudozestvennych proizvedenij (Paris 1934) mocno zaczytane i zniszczone, z wypisanymi na grzbietach tytułami, które ułatwiać miały orientację wśród najważniejszych książek w czasach gdy wzrok zaczął zawodzić. W bibliotece Czapskiego, znaleźć można też książki L. Tołstoja, A. Błoka, I. Turgieniewa, M. Cwietajewej, O. Mandelsztama, B. Pasternaka, E. Zamjatina i innych. Niezwykłe wrażenie, jakie wywarła na nim lektura książek Terca, widoczne jest na marginesach wydanego przez Instytut Literacki w 1965 roku niewielkiego tomu Myśli niespodziewane oraz w eseju Głosy z daleka.

Część trzecia biblioteki to historia i polityka. Lektury w tej części, w największym stopniu uwarunkowane były kolejami życia malarza. Najważniejszy fragment tej grupy książek stanowią prace o Katyniu i losach Polaków w łagrach sowieckich. Wśród nich, świadectwem szczególnym jest Grand Atlas Mondiale, w którym na mapie Związku Sowieckiego, na stronach 60-63, Czapski zaznaczył czarnym flamastrem znane sobie łagry oraz miejsca gdzie prowadził poszukiwania zaginionych oficerów polskich. W bibliotece znajdują się ponadto książki: J. K. Zawodnego, J. Mackiewicza, A. Kwiatkowskiej-Viatteau oraz polska i rosyjska literatura „łagierna”, a wśród nich: Inny świat Herlinga-Grudzińskiego i książki Sołżenicyna oraz o Sołżenicynie. Duży zbiór stanowią książki dotyczące II wojny światowej, w tym również działań 2. Korpusu. Wśród nich niezwykle rzadka broszura Auberona Herberta - wielkiego przyjaciela Polaków – „British democrats! You have a duty to the Poles!” z 1945 roku, z dedykacją „To my friend Józio Czapski”. Ze wspomnień i pamiętników wojennych czytane i natychmiast komentowane na marginesach były wspomnienia Stanisława Kopańskiego Wspomnienia wojenne 1939-1946, w których Czapski podkreślił opis powstania warszawskiego i relację o rządzie emigracyjnym.

Maria Czapska

Ogromna większość podarowanych książek nosi znaki własności Józefa bądź Marii Czapskich. Są to głównie podpisy, czasem dedykacje, prawie zawsze notatki i uwagi na marginesach; w kilkudziesięciu książkach – rysunki. Marginalia są trojakiego rodzaju. Najczęściej są to podkreślenia w tekście oraz zanotowane na ostatniej stronie numery odnośnych stron. W wielu wypadkach występują komentarze do przeczytanego tekstu, mniejsze lub większe, które znacznie wykraczają poza tekst na stronie książki i zajmują kilka sąsiednich stron. Czasem Czapski poprawiał czytany tekst; dotyczy to głównie własnych wspomnień lub artykułów malarza, czasem również tekstów obcych. We wszystkich wypadkach notatki w tekście są efektem uważnej lektury. Uwagi na okładkach i kartach tytułowych są często źródłem drobnych informacji, które wzbogacają naszą wiedzę o Czapskim. Na Fin de partie Samuela Becketta, Józef Czapski napisał: „widziałem 11 lat temu i teraz w Théâtre Alpha, 4/VII 1968”. W innym miejscu, na karcie tytułowej La Pierre d'Achoppement Mauriaca, Maria Czapska zanotowała: „2 IV 51 czwartek. Wyjazd Józia do Stanów via Londyn. Daje mi tę książkę przed wyjazdem”. Szkice i rysunki w książkach są znacznie skromniejsze niż te, które umieszczał w dzienniku; stan wielu książek, brak okładek, wyklejek, fragmentów stron może sugerować, że najcenniejsze rysunki, najpełniejsze czy najdojrzalsze Czapski wycinał lub wyrywał z książek i wklejał do kajetów. Można jednak zaryzykować twierdzenie, że książki z biblioteki Czapskiego, dzięki zawartym w nich notatkom, są fizycznym przedłużeniem i dopełnieniem dzienników. I rodzajem intelektualnej autobiografii.






Władysław Raczkiewicz

WŁADYSŁAW RACZKIEWICZ 1885-1947: BIOGRAFIA POLITYCZNA


Wernisaż: 6 czerwca 2017, godz. 16.00.
Wystawa czynna: 7 czerwca-15 października 2017
Kuratorzy wystawy: Joanna Krasnodębska, Izabela Maćkowska, Katarzyna Moskała, Mirosław A. Supruniuk, Konrad Turzyński.
Opracowanie graficzne: Anna Szmeichel.
Opracowanie graficzne folderu: J. Malak.
Organizator: Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Województwo Kujawsko-Pomorskie, Instytut Pamięci Narodowej, Narodowe Archiwum Cyfrowe, Senat RP, Archiwum Państwowe w Bydgoszczy, Towarzystwo Przyjaciół Archiwum Emigracji

Wystawa realizowana jest w ramach wojewódzkich obchodów Roku Władysława Raczkiewicza, organizowanych przez Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego.

ŻOŁNIERZ I MĄŻ STANU NIEPODLEGŁEJ RZECZYPOSPOLITEJ

Władysław Raczkiewicz

Urodził się 16 stycznia 1885 roku w Kutaisi w Gruzji. W 1903 roku ukończył ósmą klasę gimnazjum klasycznego w Twerze, zaliczając cały kurs, i w sierpniu wyjechał na studia do Petersburga.

W latach 1903-1908 studiował początkowo matematykę na wydziale fizyczno-matematycznym, a po roku, w sierpniu 1904, przeniósł się na prawo. Należał do nielegalnej studenckiej Organizacji Młodzieży Narodowej, a także do Związku Młodzieży Polskiej – „Zet–u”. Przeszedł wszystkie stopnie wtajemniczenia „Zet-owego”, do członkostwa Koła Braterskiego włącznie.

W lutym 1909 roku przeniósł się na wydział prawa uniwersytetu w Dorpacie. Studia ukończył w maju 1911 roku. Na przełomie 1911/1912 odbył jako ochotnik jednoroczną służbę wojskową w 1. baterii konnej artylerii w rodzinnym Twerze, uzyskując pierwszy stopień oficerski chorążego („praporszczyk”) rezerwy w konnej artylerii.

Po ślubie z Jadwigą Niesłuchowską, córką Henryka i Marii z Witkowskich, który miał miejsce 25 września 1912 roku w katedrze w Mińsku, dzięki pomocy wpływowych teściów przeniósł się do Mińska Litewskiego i rozpoczął praktykę adwokacką jako aplikant w Wileńskiej Izbie Sądowej Sądu Okręgowego.

Władysław Raczkiewicz

Zmobilizowany w sierpniu 1914 roku, przydzielony został do sztabu Frontu Zachodniego, gdzie pełnił czynności administracyjne i sztabowe jako oficer do zleceń zastępcy Naczelnika Wojskowego w Mińsku. Po wybuchu rewolucji lutowej 1917 roku zaangażował się w działalność organizacyjną Polaków, służących w armii rosyjskiej, a w efekcie w tworzenie jednostek Polskiej Siły Zbrojnej. Przygotował 1. Ogólny Zjazd Wojskowych Polaków, który obradował 7 czerwca 1917 roku, i opowiedział się za formowaniem w Rosji wojska polskiego, korzystającego ze statusu armii sojuszniczej. Został prezesem utworzonego przez zjazd legalnego Naczelnego Polskiego Komitetu Wojskowego (Naczpol). Po rewolucji październikowej Naczpol przeniósł siedzibę do Mińska, a 4 listopada 1917 roku uległ likwidacji. Jego miejsce zajęła konspiracyjna Naczelna Rada Polskiej Siły Zbrojnej ponownie z Raczkiewiczem na czele. Rada Naczelna wypowiedziała się za podporządkowaniem polskich formacji w Rosji Radzie Regencyjnej, co zostało potwierdzone w marcu 1918 roku mianowaniem Raczkiewicza pełnomocnikiem Rady Regencyjnej do spraw Wojska Polskiego w Rosji.

Od czerwca 1917 był członkiem Komitetu Wykonawczego Rady Polskiej Ziemi Mińskiej, powstałej w Mińsku w drugiej połowie maja 1917 roku, i prezesem Mińskiego Koła. W grudniu 1918, z nominacji Józefa Piłsudskiego, został członkiem powstałego w Warszawie Komitetu Obrony Kresów Wschodnich, w którym kierował Wydziałem Wojskowym.

27 grudnia 1918 roku dostał awans na porucznika w Dywizji Litewsko-Białoruskiej, z przydziałem do 10. pułku ułanów. W kwietniu tego roku otrzymał na krótko przydział do Sztabu Naczelnego Wodza. 8 sierpnia 1919 roku został naczelnikiem Zarządu Cywilnego Okręgu Mińskiego, co faktycznie równoważne było ze stanowiskiem pierwszego wojewody mińskiego.

Po pospiesznej ewakuacji Mińska w lipcu 1920 roku, przeniósł się z rodziną na stałe do Warszawy i ponownie został oficerem w służbie.

Od 30 lipca do 25 września 1920 roku kierował organizacją oddziałów ochotniczych kresowych przy 5. pułku strzelców konnych, biorących udział w walkach o Wilno i ofensywie nadniemeńskiej. Posiadał już wówczas stopień majora artylerii. Jednak jeszcze w trakcie bitwy nad Niemnem, z uwagi na umiejętności organizacyjne z okresu mińskiego, został zwolniony z czynnej służby wojskowej i mianowany przez Naczelnego Wodza szefem Zarządu Terenów Przyfrontowych i Etapowych.

Władysław Raczkiewicz

Po raz pierwszy zasiadł w Radzie Ministrów 28 czerwca 1921 roku. Objął wówczas tekę ministra spraw wewnętrznych w rekonstruowanym po wojnie polsko-bolszewickiej gabinecie Wincentego Witosa i pełnił ją niespełna pięć miesięcy, do 13 września tego roku. Tuż po objęciu urzędu otrzymał, jako jeden z pierwszych w Rzeczypospolitej, order „Polonia Restituta” IV klasy. Sprawami wewnętrznymi Rzeczypospolitej zajął się ponownie 14 czerwca 1925 roku. Początkowo był ministrem w gabinecie Władysława Grabskiego, a następnie w gabinecie koalicyjnym Aleksandra Skrzyńskiego. Ministrem Spraw Wewnętrznych został po raz trzeci w roku 1935.

W grudniu 1920 roku po raz pierwszy otrzymał wysokie stanowisko w wyzwolonym Wilnie. Krótko, bo tylko do 27 czerwca 1921 roku, pełnił funkcję delegata Rządu Rzeczypospolitej. Do Wilna jeździł też później, będąc wojewodą nowogrodzkim od 10 października 1921 do 29 sierpnia 1924 roku. W sierpniu 1924 roku został ponownie wysłany do Wilna z nominacją na delegata rządu. Po krótkim epizodzie na stanowisku ministra spraw wewnętrznych w Warszawie, przybył do Wilna już jako najwyższy przedstawiciel Państwa – wojewoda. Stanowisko to piastował do grudnia 1930 roku.

W listopadzie 1930, startując z listy państwowej Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem (BBWR), został wybrany do Senatu III kadencji. 9 grudnia został marszałkiem Senatu RP.

W roku 1931, z racji pełnionej funkcji marszałka senatu, został dokooptowany do działającej od 1929 roku Rady Organizacyjnej Polaków z Zagranicy, zostając jej prezesem. W lipcu 1934 roku, na II Zjeździe Polaków z Zagranicy, który odbył się w Warszawie, utworzona została organizacja, której celem było utrzymywanie więzi kulturalnych Polonii z Polską oraz starania o włączenie Polonii w działania na potrzeby państwa polskiego i popierania polityki rządu. Organizacja ta miała także wspierać ambicje kolonialne Rzeczypospolitej. Nazwano ją Światowym Związkiem Polaków z Zagranicy (Światpol). Władysław Raczkiewicz został pierwszym prezesem Światpolu.

Po wygaśnięciu kadencji Senatu RP, 10 sierpnia 1935 roku, został mianowany wojewodą krakowskim i funkcję tę pełnił do 13 października tego roku. Bezpośrednio z Krakowa, po raz trzeci, objął tekę ministra spraw wewnętrznych w gabinecie Mariana Zyndrama Kościałkowskiego. Urzędował w tym charakterze do 15 maja 1936 roku.

Dokumentem z 14 lipca 1936 roku, Prezydent Mościcki mianował Raczkiewicza wojewodą pomorskim. Wybuch wojny zastał go w Toruniu, gdzie urzędował do ostatniej chwili. Upewniwszy się, że nie ma szans na obronę Torunia, 5 września udał się do Włocławka, a następnego dnia, za namową premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego, autem do Warszawy.

Władysław Raczkiewicz

17 września przekroczył granicę z Rumunią. Dotarł do Paryża 27 września, z zamiarem dalszej podróży do Stanów Zjednoczonych. 27 września prezydent Ignacy Mościcki wyznaczył Raczkiewicza swoim następcą. 30 września, w dniu zaprzysiężenia, już jako prezydent, powołał gen. Władysława Sikorskiego na urząd premiera.

21 czerwca 1940 roku, po upadku Francji, przybył do Wielkiej Brytanii. W imieniu Państwa powitał go król Jerzy VI. Pełnił funkcję prezydenta RP w czasie całej wojny, mieszkając w podlondyńskim Stanmore.

W lipcu 1945 roku rządy Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych cofnęły uznanie Rządowi RP na uchodźstwie, desygnując swoich przedstawicieli przy Rządzie Jedności Narodowej w Warszawie. W ślad za nimi poszły rządy pozostałych państw sprzymierzonych oraz ogromna większość neutralnych. Prezydent RP i rząd straciły uznanie międzynarodowe. Przed Prezydentem i rządem stanęło zadanie nowej organizacji Rzeczypospolitej na emigracji. Uznając za obowiązującą zasadę legalizmu, Raczkiewicz pełnił godność prezydenta na uchodźctwie aż do śmierci.

W ciągu długoletniej działalności wojskowej, politycznej i społecznej w Rosji, Rzeczypospolitej i na uchodźstwie, wyrobił sobie opinię człowieka posiadającego dar zjednywania ludzi, unikania zatargów z przełożonymi czy współpracownikami oraz umiejętności dyplomatyczne. Posiadał coś, co za jednym z bohaterów Mikołaja Gogola nazwano „wielką tajemnicą podobania się”. Nie lubił podejmowania szybkich decyzji, zwłaszcza w sprawach, które mogły budzić ostre sprzeciwy. Z reguły radził się innych, by w konsekwencji wypracować własne zdanie. Czasem wycofywał się z podjętych decyzji, argumentując to racją stanu. Choć był człowiekiem kompromisu, w sytuacjach krytycznych pozwalał sobie na samodzielne wystąpienia, przeciwstawiając się premierowi i ministrom, jeżeli był przekonany co do racji swego postępowania; nie posuwał się jednak nigdy do ostateczności, chyba że dotyczyło to imponderabiliów. Jan Lechoń napisał w „Dzienniku”: „Raczkiewicz, jeden jedyny z naczelników państw poddanych Rosji, nie podpisał abdykacji – a potem zachowywał się z prawdziwą pańskością, której mu niejeden urodzony suweren mógłby pozazdrościć”.

Zdiagnozowana jeszcze przed wojną ciężka i nieuleczalna choroba Prezydenta, która w czasie pobytu we Francji i Wielkiej Brytanii powodowała częstą absencję w wykonywaniu obowiązków, nasiliła się w początkach 1947 roku. Zmarł 6 czerwca 1947 roku w Ruthin, w Walii. Pogrzeb odbył się tydzień później. Pochowano go tuż obok gen. Sikorskiego i polskich lotników poległych w bitwie o Anglię, których wielu odznaczył orderami za męstwo.






Jerzy Edward Stachura

Jerzy Edward Stachura MALARSTWO


Wernisaż: 28 listopada 2016 r. o godz. 19.00 uświetni koncert piosenek Edwarda Stachury w wykonaniu Krzysztofa i Patryka Stachurów
Wystawa czynna: od 29 listopada 2016 r. do 27 stycznia 2017 r.
Organizator: Województwo Kujawsko-Pomorskie
Koordynacja: SOS MUSIC Remigiusz Trawiński i Wojciech Zaguła sp.j.
Partnerzy: Towarzystwo Przyjaciół Archiwum Emigracji w Toruniu, Muzeum Uniwersyteckie w Toruniu

Jerzy Edward Stachura - urodził się 5 stycznia 1951 r. w Gdyni i przez całe życie związany jest z Grabówkiem – dzielnicą będącą kwintesencją tego miasta. Jest bratankiem i uczniem legendarnego Edwarda Stachury (1937-1979), który zadedykował mu jeden z utworów ("Piosenka dla Juniora i jego gitary"). Występuje z koncertami, podczas których wykonuje piosenki stryja oraz własne. Wydał także płytę z piosenkami Edwarda Stachury.

W jego życiu ważną role odgrywa twórczość poetycka. Ma w dorobku czternaście tomików wierszy i jest laureatem konkursów m.in. Konkursu o Laur ,,Czerwonej Róży" - Nagroda Peleryny w 1986 r. za tom poezji ,,Na więcej niż jedno życie". Napisał także mikropowieść „Mleczne bary”.

Obok twórczości literackiej i muzycznej, od dwunastu lat zajmuje się malarstwem. Jego prace olejne, wykończone impastami, o żywej kolorystyce inspirowane są twórczością van Gogha i fowizmem. Były wystawiane w Polsce oraz w Szwecji i w Niemczech. Jego obrazy znajdują się w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.

Na wystawie prezentowanych jest pięćdziesiąt jeden wybranych prac o tematyce związanej z ulubionymi miejscami artysty: morzem, rodzinnym Grabówkiem i „Białymi Kujawami”.

Nie napisałem jeszcze wszystkich wierszy, poematów opowiadań. Nie wyśpiewałem też wszystkich piosenek, które przecież same nucą się w głowie i tylko sięgnąć po gitarę. Skąd więc malowanie? A jeśli już, to dlaczego tak późno. Jako kilkunastoletni chłopak przeczytałem "Pasję życia" i " Moulin Rouge". Van Goghowi zazdrościłem pasji malowania, a nawet cierpienia i udręki. Lautrecowi - sposobu życia. Dziewięć lat temu przyszedłem do pracowni mojego przyjaciela, znanego gdyńskiego grafika, Wojtka Kostiuka. Wojtek właśnie odbijał swoje nowe grafiki. Masz tu farby i pędzel - powiedział - i maluj sobie coś, bo ja nie mam czasu. Muszę na jutro odbić kilka prac. Chcąc nie chcąc zacząłem malować i do dzisiaj nie mogę przestać. Wojtek widząc, że "wzięło mnie na dobre" dał mi parę lekcji i cennych wskazówek. Zatem pacykuję ten swój ulubiony Grabówek, jest to dzielnica Gdyni, w której żyję już 62 lata, a o której sporo już napisałem wierszy i piosenek. I choć nigdy nie byłem żeglarzem, wyprawiam w dalekie podróże kolorowe łódeczki. Czy to jest pasja? J.E. Stachura






Jerzy Pietrkiewicz

JERZY PIETRKIEWICZ (1916-2007) JERZY PETERKIEWICZ Inna wersja emigracji: rękopisy i pamiątki ze zbiorów Archiwum Emigracji


Wernisaż: 7 października o godz. 16.00 (o godz. 15.00 – promocja biografii Pisarza: „Na szali losu”)
Wystawa czynna: 7 października - 18 listopada 2016 r.
Kuratorzy: Marta Banaszak, Sonia Gabryszewska, Joanna Krasnodębska, Roksana Ligocka, Izabela Maćkowska, Mirosław A. Supruniuk
Opracowanie graficzne: Anna Szmeichel
Wystawa w ramach Wojewódzkich obchodów 100. rocznicy urodzin Jerzego Pietrkiewicza, organizowanych przez Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego oraz Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Wydarzenie odbywa się pod patronatem Marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego
Współorganizatorzy wystawy: Jerzy Peterkiewicz Educational Foundation oraz Towarzystwo Przyjaciół Archiwum Emigracji
Patronat: Fabryka Cukiernicza „Kopernik” S.A.

PISARZ-POETA-TŁUMACZ

Jerzy Michał Pietrkiewicz – poeta, prozaik, tłumacz, dramaturg, historyk literatury i nauczyciel akademicki, urodził się 29 września 1916 r. we wsi Fabianki w Ziemi Dobrzyńskiej, w rodzinie chłopskiej jako syn gminnego pisarza Jana Pietrkiewicza i Antoniny z Politowskich. Edukację rozpoczął w powszechnej szkole w Fabiankach; dziś szkoła ta nosi imię J. Pietrkiewicza. Naukę kontynuował w Gimnazjum im. ks. Jana Długosza we Włocławku, które ukończył w 1934 r. W latach 1934-1939, dzięki niewielkiemu stypendium studiował dziennikarstwo w Wyższej Szkole Dziennikarskiej w Warszawie, a w latach 1938-1939 uczęszczał na wykłady z historii na Uniwersytecie Warszawskim.

W 1934 roku zadebiutował na łamach „Kuźni Młodych” wierszem Święto. Rok później nakładem Domu Książki Polskiej w Warszawie ukazał się pierwszy tomik poezji Pietrkiewicza pt. Wiersze o dzieciństwie. W czasie studiów w Warszawie związał się z grupą pisarzy chłopskich – autentystów, którzy szukali własnej wypowiedzi literackiej w opozycji do poezji Skamandra. Na łamach „Prosto z Mostu” i w oddzielnym wydaniu książkowym opublikował w 1936 r. poemat Prowincja. Dwa lata później ukazały się jego Wiersze i poematy (1938). W latach 1935-1938 publikował na łamach „Okolicy Poetów”, „Prosto z Mostu”, „Polski Zbrojnej” i „Myśli Narodowej”.

We wrześniu 1939 roku przedostał się do Rumunii, a stamtąd do Francji. Zwolniony ze służby wojskowej wyjechał do Anglii, gdzie w 1940 r., korzystając ze stypendium Funduszu Kultury Narodowej, rozpoczął studia na wydziale anglistyki Uniwersytetu w St. Andrews. W 1944 uzyskał stopień Master of Arts (M.A.) i kontynuował studia w King’s College University of London. W 1947 r., doktoryzował się na podstawie rozprawy “A comparative study of English Lyric Poetry from a Polish point of view, illustrated by an anthology, a critical commentary, and verse-translations into Polish”. Był pierwszym Polakiem w historii uniwersytetu, jaki uzyskał doktorat z literatury angielskiej. Ukończenie studiów umożliwiło mu karierę akademicką. W latach 1947-1950 był lektorem języka polskiego w School of Slavonic and East European Studies w Londynie, a następnie – w latach 1950-1979 – profesorem literatury polskiej na University of London. Od 1972 do 1979 pełnił funkcję kierownika wydziału języków wschodnioeuropejskich zastępując Williama Johna Rose. Ze stanowiska zrezygnował w 1979 r. w proteście na „obniżenie poziomu nauczania”. W 1980 r. przeszedł na emeryturę. W 1981 r. przebywał jako visiting professor w Marquette University w USA.

Pierwszą emigracyjną publikacją Jerzego Pietrkiewicza był tomik poetycki Znaki na niebie, który ukazał się w 1940 r. (wyd. 2 – 1941, wyd. 3 – 1946). Również w 1940 r. ukazał się w formie ulotki satyryczny poemat List otwarty do emigracji w Zaduszki. W 1941 r. w Londynie wyszła powieść Po chłopsku, której akcja została osadzona w rodzinnych Fabiankach i najbliższej okolicy tj. Chełmicy i Szpetalu Górnym w latach 20. XX w. W 1943 roku Książnica Polska w Glasgow wydała nowelę Umarli nie są bezbronni. Opowiadania z życia pod okupacją niemiecką. W 1944 po angielsku, a rok później po polsku opublikował broszurę o wyraźnym propagandowym akcencie zatytułowaną The Big Five (Copernicus, Kościuszko, Chopin, Curie, Conrad) (po polsku: Wielka piątka). Podpisał ją pseudonimem – George Michael.

W latach wojny Jerzy Pietrkiewicz publikował w prasie emigracyjnej – głównie w „Jestem Polakiem”, którego był współredaktorem, oraz w „Polsce Walczącej”, „Dzienniku Żołnierza”, jerozolimskiej „Gazecie Polskiej” i „W Drodze”, oraz po angielsku w czasopismach brytyjskich, przede wszystkim w „Time & Tide”. W latach 1946-1948 prowadził na łamach „Skrzydeł” eseistyczny cykl „Słowa o słowach”, a od 1946 do 1949 r. w „Myśli Polskiej” dział „Kultura i życie”. Nowele, wiersze oraz szkice polityczne ukazywały się także w „Dzienniku Polski i Dzienniku Żołnierza” oraz w „Przeglądzie Polskim”.

W 1949 r. zadebiutował jako dramaturg sztuką Sami swoi. Zdarzyło się w czasie żniw, wystawioną w tym samym roku w reżyserii Leopolda Kielanowskiego w Polskim Teatrze Dramatycznym w Londynie. Rok później napisał sztukę Scena ma trzy ściany: Misja, Sam na sam, Przypowieść, która w londyńskich „Wiadomości” i osobnej broszurze jako nadbitka, ukazała się dopiero w 1973 r. W 1950 r. Instytut Literacki w Paryżu wydał Piąty poemat. Od 1951 r. publikował pod nazwiskiem Peterkiewicz. W 1952 r. w „Kulturze” ukazała się Sielanka stołeczna. Poemat, wydana w tym samym roku w przekładzie Jamesa Burnsa Singera pt. Metropolitan Idyll, a w 1997 r. w języku polskim nakładem Oficyny Malarzy i Poetów. W 1953 r. Pietrkiewicz napisał Modlitwę do Matki Boskiej Skępskiej na dzień 8 września, do której muzykę skomponował Andrzej Panufnik. W 1954 r. ukazał się w „Kulturze” zwarty Wybór wierszy z lat 1934-1954, pt. Dwadzieścia lat poezji, wydany w formie tomu w 1955 r. nakładem Instytutu Literackiego w Paryżu ze wstępem M. Pankowskiego. Zbiór ten był podsumowaniem twórczości poetyckiej, lecz 1965 r. nakładem Instytutu Literackiego w Paryżu w serii „Biblioteka Kultury” (t. CXVIII) ukazały się Poematy londyńskie i wiersze przedwojenne. W 1981 r. powrócił do poezji pisząc Pochwałę ziemi dobrzyńskiej. W latach 1981-1986 publikował na łamach „Kultury” pod pseudonimem Jan Nepomucen Rzecki.

W 1953 r. Pietrkiewicz jako Jerzy Peterkiewicz – i tej formy nazwiska używał będzie dla całej swojej twórczości w języku angielskim – wydał pierwszą anglojęzyczną powieść The Knotted Cord, przetłumaczoną także na język duński. W 1954 r. powieść otrzymała nagrodę Stowarzyszenia Polskich Kombatantów. Tłumaczenie The Knotted Cord w przekładzie Mai Glińskiej ukazało się w Polsce w 2005 roku pt. Sznur z węzłami.

W 1955 r. nakładem wydawnictwa Heinemann ukazała się druga powieść Pietrkiewicza w języku angielskim Loot and Loyalty. Powieść została przetłumaczona na język niemiecki. W 1958 r. opublikował powieść Future to Let (wyd 2. – 1959), rok później wydał powieść Isolation. A novel in 5 acts. I kolejno: w 1961 The Quick and the Dead; w 1963 r. That Angel burning at my Left Side z 1963 r. Szóstą z kolei, napisaną po angielsku, powieścią Pietrkiewicza było Inner Circle z 1966 r. (wyd. 2 – 1968). W 1969 r. Peterkiewicz wydał kolejną powieść – Green flows the Bile.

Praca naukowa na Uniwersytecie Londyńskim zaowocowała kilkoma ważnymi publikacjami. W 1970 r. opublikował obszerny esej poświęcony poezji The Other Side of Silence. The Poet at the Limits of Language, będący przeglądem motywów twórczości około dwustu pisarzy, poetów i myślicieli. Już na emeryturze, w 1986 r. opublikował zbiór studiów historyczno-literackich o charakterze komparatystycznym pt. Literatura polska w perspektywie europejskiej. Studia i rozprawy, z przedmową Jerzego Starnawskiego pt. Jerzy Pietrkiewicz – badacz literatury polskiej i porównawczej. Eseje ze zbioru były drukowane wcześniej w „The Slavonic and East European Review”. Na marginesie pracy uniwersyteckiej powstało obszerne studium monograficzne o płockich mariawitach The Third Adam (1973).

W 1956 r. zadebiutował jako tłumacz Polish Prose and Verse. A Selection with an Introductory Essay ze wstępem 150 Years of Polish Literature. W 1958 r. wydał dwujęzyczną Antologię liryki angielskiej (1300-1950) uhonorowaną Nagrodą Funduszu Literatury w 1988 r. W 1960 r., we współpracy z Jamesem Burnsem Singerem, przygotował i wydał Five Centuries of Polish Poetry (Pięć wieków poezji polskiej). Był zaakceptowanym przez Watykan tłumaczem poezji Karola Wojtyły, później papieża Jana Pawła II: w 1979 ukazało się tłumaczenie Easter Vigil and Other Poems, w 1982 Collected Poems, w 1994 The Place Within: The Poetry of Pope John Paul II i w 2003 Roman Triptych: Meditations. W 2000 r. opublikował: Cyprian Norwid: Poems, Letres, Drawings.

W 1993 r. Pietrkiewicz wydał autobiografię zatytułowaną In the Scales of Fate (Na szali losu, 2016)

Zmarł 26 października 2007 r. w Londynie. Został pochowany w dwóch miejscach – w grobie rodzinnym w Szpetalu Górnym i klasztorze bernardynów w Skępem (woj. kujawsko-pomorskie). Spuścizna archiwalna została złożona w toruńskim Archiwum Emigracji.






Mariusz Kałdowski

MARIUSZ KAŁDOWSKI


Wernisaż: 1 lipca o godz. 19.00 uświetni koncert zespołu Blue String Quartet; w programie: A. Vivaldi, W. A. Mozart, J. Pachelbel
Wystawa czynna: 1 lipca-10 września 2016 r.
Kurator: Sławomir Majoch

Mariusz Kałdowski (ur. 1962 r. w Chełmnie) – malarz i grafik, ukończył krakowską Akademię Sztuk Pięknych (1987). W latach 1996-2014 mieszkał w Wielkiej Brytanii.

Artysta jest autorem licznych plakatów do wydarzeń i festiwali organizowanych przez Toruńską Orkiestrę Symfoniczną jak Międzynarodowy Festiwal Skrzypcowy, Chopin w Toruniu, Ochrona Dziedzictwa Kulturowego Województwa Kujawsko-Pomorskiego¬ oraz Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura, którego XX edycji wystawa towarzyszy.

M. Kałdowski specjalizuje się w portretach i pejzażach. Od 1993 r. realizował cykl „Velis Passis” – portrety trzydziestu osób, którzy swoją pracą wywarli na niego wpływ, nazwany przez Ryszarda Kapuścińskiego „pejzażami duszy”. Portretował też na zamówienie m.in. właścicieli linii oceanicznych Fred Olsen Cruise Liners.

Od 2002 był rezydentem Regent's Park w Londynie, a od 2009 r. również w National Trust. Miał ponad sto wystaw indywidualnych m.in. w Barbican Centre, Gallery 27, Arndean Gallery i Museum of Lancashire. Był wielokrotnie nagradzany m.in. w 2007 r. nagrodą czasopisma „The Artist Magazine” i główną nagrodą zrzeszenia „Free Painters and Sculptors” im. Niny Hosali.

Inspiracją dla artysty bywała także muzyka. Pod wpływem A. Vivaldiego w 2000 r. powstały „Cztery pory roku. Cztery pory życia” - 22-metrowy obraz, prezentowany w Anglii, a od 2007 r. również w Polsce (ilustrował koncert Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia AMADEUS pod dyrekcją A. Duczmal). Twórczość A. Piazzolli i M. Musorgskiego zainspirowała dwa cykle płócien a w 2010 r. - Roku F. Chopina namalował tryptyk, który towarzyszył koncertom m.in. P. Palecznego, K. Kennera, I. Wundera i był prezentowany w Polsce, Niemczech i Hiszpanii.

Na ekspozycji zaprezentowano pięćdziesiąt prac artysty z lat 1985-2016, począwszy od obrazów olejnych i grafik wykonanych na akademii, poprzez malarskie i rysunkowe portrety znanych osób (A. Piazzolli, C. Moneta, L. Freuda, F. Bacona, M. Żuławskiego), po projekty plakatowe, widoki miasteczek hiszpańskich i pejzaże parkowe.






PROJEKT 966

PROJEKT 966. Wystawa malarstwa i rzeźby polskiej (Gościnnie w pomieszczeniach Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu)


Wernisaż: 6 czerwca 2016, godz. 13.30
Wystawa czynna: 6-24 czerwca 2016
Kuratorzy: Mirosława i Kazimierz Rocheccy
Logotyp wystawy: Kazimierz Rochecki
Autor plakatu: Piotr Młodożeniec
Koncepcja katalogu: Mirosława Rochecka
Projekt i opracowanie graficzne katalogu: Agata Rochecka
Skład katalogu: Anna Szmajchel
Aranżacja wystawy: Kazimierz Rochecki
Organizator: Województwo Kujawsko-Pomorskie
Partner: Miasto Toruń

Projekt 966. Narodowy Jubileusz. Sztuka Polska 2016 - to przedsięwzięcie artystyczne stawiające sobie za cel upamiętnienie i celebrację rocznicy Chrztu Polski, która jest jednocześnie jubileuszem polskiej państwowości - początku dziejów wszystkich Polaków. Koncepcja wystawy nawiązuje do tradycji patriotycznych polskiej sztuki XIX wieku i ruchu kultury niezależnej lat 80-tych.

- Prezentując tą wystawę następnie w kilku galeriach w różnych regionach Polski chcemy poszerzyć obszar artystycznego świętowania Narodowego Jubileuszu i stworzyć szanse szerokiej prezentacji i upowszechnienia nowopowstałych dzieł oraz zainspirować krąg twórców i odbiorców sztuki do przemyśleń dotyczących kształtowania ducha patriotycznego obecnego i przyszłych pokoleń Polaków - piszą kuratorzy wystawy Mirosława Rochecka i Kazimierz Rochecki.

Kuratorzy postawili artystom zadanie stworzenia na wystawę nowych dzieł, które staną się pamiątkami 2016 roku, już choćby z racji ich datowania. Założyli, że przeżywany aktualnie czas jubileuszowego roku, dość burzliwy w swoich politycznych i społecznych kontestacjach, w naturalny sposób zostawi swój rys w tworzonych przez artystów dziełach, jednak ukierunkowanie treści wystawy w stronę wiary i patriotyzmu miało sprowokować artystów do osobistego podjęcia wątków uznawanych często obecnie za wstydliwe lub zaniechane i nadania im nowej własnej formy.

Uczestnicy wystawy: Karol Babicz, Stanisław Baj, Andrzej Banachowicz, Joanna Banek, Anna Barbarowicz, Grzegorz Bednarski, Wojciech Beszterda, Piotr Będkowski , Stanisław Białogłowicz, Wiesława Błażejczyk CSSF, Piotr Błażejewski, Anna Bochenek, Renata Boguszewska, Ireneusz Boguszewski, Tadeusz Boruta, Hanna Brzuszkiewicz, Małgorzata Dawidiuk, Zofia Dąbrowska, Krystyna Garstka - Saran, Jerzy Gąsiorek, Łukasz Gil , Piotr Gojowy , Edward Habdas, Dorota Jajko - Sankowska, Andrzej Kałucki , Wojciech Kapelański, Janusz Karbowniczek, Piotr Klugowski, Stanisław Kortyka, Stanisław Kośmiński, Teresa Kotkowska-Rzepecka, Bogdan Kraśniewski, Marian Waldemar Kuczma, Jolanta Kuszaj, Henryk Kuś, Paweł Lewandowski-Palle, Agnieszka Majak, Wiesława Markiewicz -Tomczak, Edyta Matejkowska, Adam Kuba Matejkowski, Krzysztof Mazur, Piotr Młodożeniec, Yolanta Nitka - Nikt, Zdzisław Nitka, Paweł Otwinowski, Józef Panfil, Irena Popiołek, Krzysztof Pituła, Andrzej Prokopiuk, Bogdan Przybyliński, Agata Rochecka, Mirosława Rochecka, Kazimierz Rochecki, Stanisław Rodziński, Krystyna Rudzka - Przychoda, Jarosław Sankowski, Aleksandra Simińska, Wiesław Smużny, Tomasz Sobecki, Danuta Sowińska-Warmbier, Sylwester Stabryła, Joanna Strzelecka - Traczykowska, Krystyna Szalewska-Gałdyńska, Marek Szary, Jan Szczepkowski, Iwona Szpak - Pawłowska, Urszula Ślusarczyk, Iga Święcicka, Piotr Tołłoczko, Michał Trӓger, Leszek Warmbier, Elżbieta Wasyłyk, Grzegorz Wawrzyńczak, Alicja Wieczorek, Piotr Zaporowicz, Grażyna Zielińska. Krytycy i teoretycy sztuki: Tadeusz Boruta, Zofia Jabłonowska-Ratajska, Witold Kawecki CSsR, Grażyna Ryba.






Noc na bank

NOC NA BANK. 10 atrakcji


Noc Muzeów w Muzeum Uniwersyteckim 14 maja 2016, sobota, czynne od godz. 18.00 do 24.00. Wstęp wolny

PROGRAM

PARTER:
1. Od Banku Rzeszy do Collegium Maximum. 110 lat budynku przy Placu Rapackiego 1
Po raz pierwszy prezentujemy historię budynku od czasów udostępnienia go jako Banku Rzeszy w 1906 r., poprzez okres międzywojenny, okupacji niemieckiej, czasów PRL-u, aż po przekazanie budynku Uniwersytetowi w 2003 r. Na wystawie zobaczyć można oryginalne projekty, plany, rysunki, materiały ikonograficzne pochodzące ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego, Biblioteki Uniwersyteckiej oraz osób prywatnych. Główna część wystawy prezentowana jest w Sali Rektorskiej, pozostałe (głównie projekty przebudowy wnętrz) można konfrontować z obecnym stanem w poszczególnych pomieszczeniach całego budynku.
Kurator: Sławomir Majoch

2. Prezentacja insygniów JM Rektora i portretów Rektorów UMK

3. Skarbiec (otwieranie drzwi skarbca, kwadrans przed każdą pełną godziną, począwszy od 18:45)

4. Przeładunek (z ekspozycją projektów i otwartego sejfu gabinetowego z końca XIX w.)

5. Wykład o historii i skarbach budynku oraz oprowadzanie kuratorskie
Prowadzenie: Sławomir Majoch, godz. 18:15, 20:15, 22:15.

I PIĘTRO:
6. Życie Sztetla w sztuce Żydów polskich w XX w.
ostatni dzień wystawy czasowej przygotowanej z okazji Dnia Judaizmu, który w roku 2016 obchodzony był w Toruniu. Sztetl to zdrobniała forma słowa shtot z jidysz, oznaczającego miasto, miasteczko. Najczęściej jednak owo sztetl to ledwo co więcej niż usługowy, handlowy rynek dla leżących na uboczu rolniczych regionów, na którym i wokół którego tętniło życie, odbywały się jarmarki i targi. Artyści, których prace pokazywane są na wystawie interpretowali przeszłość na różne, często na kontrastujące ze sobą sposoby. Dla jednych życie rodzinnego miasteczka mogło być przedstawione tylko z zachowaniem realistycznych szczegółów, czasem wzmocnionych ekspresyjnym zestawieniem barw (Abel Pann, Józef Budko, Herman Struck, Szymon Karczmar, Stanisław Bender, Samuel Tepler), dla innych idealizacja i mitologizacja wydawały się jedyną formą zbiorowej pamięci (Efraim M. Lilien, Marc Chagall, Moshe Bernstein, Adam Muszka, Feliks Fabian, Devi Tuszyński). Ów kontrast pomiędzy rzeczywistością postrzegania i nostalgią wspomnień jest jednym z najważniejszych skutków traumy wywołanej wygnaniem.
Kurator: dr hab. Mirosław A. Supruniuk i in.

7. Oprowadzenie kuratorskie o godz. 19.00, 21.00 i 23:00.

8. Udostępnienie gabinetu reprezentacyjnego JM Rektora UMK

II PIĘTRO:
9. Historia komputerów na UMK
Wystawa zorganizowana przez Uczelniane Centrum Informatyczne prezentująca kolekcję dawnych komputerów i sprzętu obliczeniowego UMK.
Kurator: Jerzy Bracha.

III PIĘTRO (poddasze):
10. Prezentacja unikatowej metalowej więźby dachowej wraz z jej planami








ŻYCIE SZTETLA W SZTUCE ŻYDÓW POLSKICH W XX W.

ŻYCIE SZTETLA W SZTUCE ŻYDÓW POLSKICH W XX W. SHTETL LIFE IN POLISH-JEWISH ART IN XXTH CENTURY.


Wernisaż: 14 stycznia 2016, godz. 14.00
Wystawa czynna: od 14 stycznia do 14 maja 2016
Kuratorzy: Marta Banaszak, Joanna Krasnodębska, Roksana Ligocka, Izabela Maćkowska, Sławomir Majoch, Mirosław A. Supruniuk,
Opracowanie graficzne wystawy i wszystkich publikacji: Anna Szmeichel.

Wystawa została przygotowana z okazji Dnia Judaizmu, który w roku 2016 obchodzony jest w Toruniu. Artystów, których prace pokazywane są na wystawie łączą dwie wspólne cechy: wszyscy urodzili się na ziemiach, które niegdyś należały do Rzeczypospolitej, choć po 1815 znalazły się ostatecznie pod zaborami Rosji, Prus lub Austro-Węgier. Nieliczni, mieli obywatelstwo polskie. Wszyscy także urodzili się w sztetlu lub mieli rodziców pochodzących ze sztetla. Czasem z getta. I, choć ich losy bardzo się różniły, przemożna potrzeba zachowania sztetla w pamięci, odegrała istotną rolę w ich sztuce. Interpretowali przeszłość na różne, często kontrastujące ze sobą sposoby. Dla jednych życie rodzinnego miasteczka mogło być przedstawione tylko z zachowaniem realistycznych szczegółów, czasem wzmocnionych ekspresyjnym zestawieniem barw (Abel Pann, Józef Budko, Herman Struck, Szymon Karczmar, Stanisław Bender, Samuel Tepler), dla innych idealizacja i mitologizacja wydawały się jedyną formą zbiorowej pamięci (Efraim M. Lilien, Marc Chagall, Moshe Bernstein, Adam Muszka, Feliks Fabian, Devi Tuszyński). Ów kontrast pomiędzy rzeczywistością postrzegania i nostalgią wspomnień jest jednym z najważniejszych skutków traumy wywołanej wygnaniem. Dla artystów, którzy ocaleli z Zagłady, dodatkowym bodźcem twórczej ekspresji była świadomość, że wraz z ich śmiercią umrze pamięć sztetla. Na ile jednak rzetelność opisu w szczegółach ustąpić musiała przed koniecznością „zanotowania pamięci”, trudno ocenić. Mimo to, odnosi się wrażenie, że obrazy, rysunki i grafiki mówią o wiele więcej, niż np. fotografie, właśnie przez owo przemilczenie szczegółu. Dlatego, że choć nieczęsto dostrzec można na nich powszechną w sztetlach skrajną biedę, ciężką pracę, pogromy i ograniczenia wynikające z zamknięcia w getcie, to brak ów zastępowany był wyobraźnią. W miejsce wypartej w szczegółach pamięci malowali budynki synagog, piękne twarze, codzienne krzątanie się, ciepło znajomych związków, radość świętowania oraz żarliwe studiowanie Tory. Rzeczy ważne.

Sztetl to zdrobniała forma słowa shtot z jidysz, oznaczającego miasto, miasteczko. Najczęściej jednak owo sztetl to ledwo co więcej niż usługowy, handlowy rynek dla leżących na uboczu rolniczych regionów, na którym i wokół którego tętniło życie, odbywały się jarmarki i targi. Rynki takie istniały aż do dwudziestego wieku w zachodniej Rosji i na wschodzie Austro-Węgier, w obszarach dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, Polski, Besarabii i Rumunii. Można przyjąć, że sztetl jest odpowiednikiem getta w dużych miastach. Jednak dokładne rozróżnienie sztetla od getta nie jest możliwe. Granice pomiędzy miastem, miasteczkiem, osadą, czy wioską we Wschodniej Europie, zatarły się również z powodu umownych różnic pomiędzy tymi terminami w językach polskim i rosyjskim. Rosyjskie mestecko i polskie miasteczko, wydaje się najbliżej przypominać to, co zapamiętane zostało jako sztetl. Wszelako warunkiem zrównania miasteczka ze sztetlem była obecność Żydów. Większość bowiem Żydów ze środkowej i wschodniej Europy mieszkało aż do XIX w. w małych miejscowościach, a nawet w wioskach. „Kraj” małych sztetli i jeszcze mniejszych klejnsztetl, którego granice, gdyby istniały, ciągnęłyby się od Łotwy po Węgry i od północnej Wielkopolski po Morze Czarne, był światem, w którym tradycyjny żydowski sposób na życie (jidiszkajt) rozwijał się i trwał nieprzerwanie przez kilka stuleci, aż do początków XX w. W miasteczkach, w których czas się zatrzymał. Żydzi czekali na Mesjasza. Reszta była wypełnieniem czasu czekania: modlitwy, rytuał świąt, handel, rzemiosło, wyszynk, budowanie domów i karmienie konia... Gdyby Żydów nie zmuszono, najpewniej nigdy by nie emigrowali. Bo i po co? Sztetl był ostoją tradycji, był miejscem jedynym na ziemi, jednocześnie dalekim od Jerozolimy i równie dobrym na przywitanie Mesjasza, jak każde inne.

Z czasem małe miasteczko stało się niemal metaforą świata żydowskiego. Czy miłość do rodzinnego sztetla i smutek z powodu jego tragicznego losu były wystarczająco ważnym powodem codziennej wędrówki w przeszłość? Można przyjąć, że opisując miasteczko z pamięci, malarze rysowali i malowali przede wszystkim to, co wspólne dla owej pamięci, ale przez pryzmat własnych doświadczeń lub doświadczeń swoich rodzin. Dlatego każdy nosiwoda wygląda inaczej, choć podąża tą samą drogą od studni do domów, a każdy skrzypek inaczej przytula głowę do skrzypiec, choć dźwięki są identyczne.

Z czułością i bez lęku kreślili nie tyle realistyczny obraz żydowskiego miasteczka, co malowali mityczny i magiczny sztetl, cały z miękkości, jasności i sekretnego światła. Jak gdyby nie było Shoah. Wszędzie kwitną kwiaty, grają skrzypce, gruchają gołębie i bawią się dzieci... Świat sztetla to w większej części świat chasydyzmu, wznoszący się do najwyższego stopnia ekstazy. Jest to sztuka wielkiej miłości do ludzi i współczucia dla nich. Jest w niej tajemnica samotności i oczekiwania. Nawet w ekspresyjnych rysunkach Jakuba Steinhardta czy Józefa Budki jest wielka doza liryzmu. Każdy element w obrazach czy rysunkach uświęca przeszłość, by w konsekwencji sakralizować sztetl.

Pokazywane na wystawie prace pochodzą z kolekcji Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu – przede wszystkim z Archiwum Emigracji – oraz kolekcji Towarzystwa Przyjaciół Archiwum Emigracji. Kolekcja TPAE tworzona jest świadomie, z nadzieją na zbudowanie wiarygodnego świadectwa losów artystów żydowskich na świecie. Większa część prac pokazywana jest po raz pierwszy.

Obecne w dziełach sztuki: tradycja, religia, rodzina oraz wspólnota, stanowią powracające motywy w pracach wybranych 37 malarzy i grafików z całego świata. Prace te opisują codzienne i świąteczne rytuały, zawody, życie religijne i społeczne, ale też studia postaci rabinów, uczonych, rzemieślników i zwykłych mieszkańców miasteczek. Pozwalają z dużą dozą różnorodności wejrzeć w głąb świata, który istniał przez wieki i został zniszczony w czasie wojny światowej.

Wystawa, oprócz samodzielnych prac malarskich, grafik i rysunków, pokazuje także druki. Jedną z najoryginalniejszych bowiem form ekspresji malarzy i grafików żydowskich w początku XX stulecia była ilustracja książkowa i prasowa w wydawnictwach w języku jidysz i hebrajskim (i ich tłumaczeniach na niemiecki i francuski). Na uwagę zasługują w szczególności dokonania Liliena w Wiedniu, Józefa Budki, Hermana Strucka i Jakuba Steinhardta w Berlinie oraz Marca Chagalla w Paryżu.

SHTETL LIFE IN POLISH-JEWISH ART IN XXTH CENTURY.

Shtetl is a diminutive form of the Yiddish word shtot, meaning city, town. Yet mostly the shtetl is barely more than a market for services and trade situated somewhere in the remote agricultural regions, bustling with life, housing fairs and haggling. Those marketplaces had existed until the XXth century in Western Russia and the East of Austria-Hungary, on the lands of the former Grand Duchy of Lithuania, Poland, Besarabia and Romania. One may assume that a shtetl is an equivalent of a ghetto in a big city. Though telling apart a shtetl from a ghetto is impossible. The line between a city, small town, settlement or a village in Eastern Europe is blurred also because of the differences between these terms in Russian and Polish. The Russian mestecko and Polish miasteczko seem to be resemble what was remembered as shtetl the most. Still, the condition for a miasteczko to fully correspond to a shtetl was the presence of Jews. For most of the Jews in Middle and East Europe up until the XIXth century had lived in small towns and even villages. The same applied to Western Europe until the second half of the XIXth century. In Germany and the villages in Alsace in France Jews lived in tiny communities, spoke Yiddish and obeyed conservative rabbis from their towns. With time they were assimilated and migrated to bigger cities. Only in Poland and its borderlands did the Jews retain the traditional social, religious and economical life. The “country” of small shtetls and the even smaller klejnshtetl would range from Latvia to Hungary, and from Northern Greater Poland to the Black Sea, was a world, where the traditional Jewish way of life (jidiszkajt) had developed and lasted continiously for hundreds of years, until the XXth century began. In small towns where time had stopped, the Jews were waiting for the Messiah. The rest was just killing time with: prayers, festive rituals, trade, crafting, selling alcohol, building houses, feeding the horse… Everybody waited: the rabbis, wise men, merchants, water-carriers, porters, couturiers, musicians, poor people, even beggars; they were waiting while fostering the lifestyle they inherited from their parents, traditional values and books. Some of them they studied every day, some on special days. The civilization progress made some spheres of life easier and complicated some. A sewing machine enabled working longer, without tiring the hands, yet electrical machines and railways ruined Jewish courtier shops and carters. The world of basic virtues remained the same, though the wars breaking our all around have dramatically impoverished that world, the lack of curiosity about what is beyond the shtetl had also remained the same. Had they not been forced, the Jews would never emigrate. Why would they? The shtetl was a mainstay of tradition, a one of a kind place on earth, that was at the same time far away from Jerusalem, yet as good a place to welcome the Messiah as any other.

With time, a small town became nearly a metaphor of the Jewish world, always present in Yiddish literature, in books by Chajim Nachman Bialik, Saul Czernichowski, Szalom Asz, Szalom Alejchem, Mendele Mojcher Sforim, An-Ski, Icchok Lejb Pereca and many more.

‘Shtetl Life’ was, for some of the artists, like Muszka, Tuszyński, Chaim Goldberg, Samuel Wodnicki, Budko, Moskowitz, Karczmar, Ilia Schor, Boris Deutsch and, especially, Bernstein the only, or close to the only world of their art. In this world the music was played by violins, sometimes cellos, merchants and shopkeepers argued in Yiddish, young girls walked goats by the side of the road, gazing at young men, all dressed in black and on their way to the yeshiva, old women milked cows or kneaded dough, the water-carrier announced his service by banging a hook on buckets and pious Jews prayed at the new Moon. Somewhere, far away from the marketplace a gentle young man, pale and delicate played the violin, because he did not know any other way to express himself. And his black eyes were full of passion and silence; the violinist played in the yard in front of a shanty, and from behind the curtain a modest Jewish girl was listening to him, here eyes a pair of doves… the roofs of the houses seemed to lean towards him to hear the music better; Jews in a cramped room discussing while gesticulating, and the village behind the windows kept on changing with the time of the day, and all of the sudden became so small, that one could fit it on a hay wagon, or on ones’ back, or - like in Muszka’s work - raise the entire world on one’s head. Yet there was also the deeply realistic world, almost brutal: wooden houses, cramped together leaning against each other; straw covered roofs, walls with no plaster inside nor outside, homesteads without footpaths; from the first rain on the eve of Rosh Hashanah, until Shavout the entire shtetl was sloshing about in mud that reached up to the doorsills of the houses, that looked like mushrooms growing in a bog. The marketplace - the main place where farmers, Jewish merchants and middlemen met, situated in the middle of the town, the most important place in town is once like a huge lake, a water basin filled with water and mud, where poor wagons, skinny cattle and tired people waddled on, and another time it is an universal centre of the world, with a symbolic well around which Jews are being born and die. They lived in Tel Aviv, Jerusalem, Berlin, Vienna, Paris, Rome, New York, and where not, in French cafes, New York Subway, they painted their characters, the world of yesterday, with tenderness, which is triggered only by memories coming from intense longing. Weeping, laughing, sometimes sad, sometimes happy. The Jews from their paintings give us a calm and genial look, they’re tall and elegant, majestic, almost hierarchal… not because they are all wise men, but because the creators saw them that way, remembered them that way - the water-carriers, artists, courtiers, lumberjacks, cabbies, merchants and beggars. The sad brides, mild young men, ecstatic Hasid dancers, children falling asleep in the cheder, a grandfather leading his grandson to the synagogue.

The works shown at the exhibition are from the collection of the Nicholaus Copernicus University Library in Toruń - mostly the Archives of Polish Emigration - and the collection of The Archives of Polish Emigration Friends’ Society. The Societys collection is being knowingly created, hoping to build a reliable testimony of the Jewish artists fates. Most of the works are being displayed for the first time.

The exhibition is modelled after the aforementioned exposition “Shtetl life” from October 1993, which took place in Judah L. Magnes Museum in Berkeley, California created from a selection of pieces of graphic art and drawings collected by Nathan and Faye Hurvitz. The American exhibition, possibly for the first time, drew attention to this extraordinarily important theme present in the work of Jewish artists from the XXth century. Just like in Toruń - tradition, religion, family and community are a recurring theme in the pieces chosen to present fifty two artists from all over the world, including Poland. The works of art depicted everyday and festive rituals, jobs, religious and social life, also studies of rabbis, wise men, artisans and common town folk. They enabled a peek at the diverse world, that existed for centuries only to be destroyed during the world war.

Undoubtedly the collectors and administrators of the exhibition should be given credit for including works by obscure and unknown artists into the “shtetl painters’. Next to Marc Chagall, Max Weber and Issachar Ryback, whose artistic work entered the awareness of the roots of modern Jewish art they showcased Benn, Moshe Bernstein, Józef Budko, Chaim Goldberg, Sam Herciger, Szymon Karczmar and Samuel Wodnitzki, artistr nearly absent from the USA. Almost all of the painters showcased at the Berkeley exhibition that come from Poland are present in Toruń. Yet the exhibition at the University Museum is much bigger.

The exhibition, apart from paintings, graphic art and drawings, is also showcasing prints. For one of the most original forms of expression for Jewish painters and graphic artists at the beginning of the XXth century was illustrating books and press printed in Yiddish and Hebrew (and the their translations into German and French). Without any doubt the accomplishments in that field had a huge influence on new artistic experiments in the field of book illustrating like the Bauhaus movement in Germany. Especially noteworthy are Lillien’s achievements in Vienna, the works by Eli Lissitzky, Chagall, Issachar Ryback in Russia, and Budko, Struck and Steinhardt in Germany and early works by Jankel Adler, Marek Szwarc and Wincenty Brauner in Poland (Jung Idysz). The experience and accomplishments resulting from the experiments of those artists were used in later years by: Pann, Zeew Raban, Isaac Lichtenstein, Kolnik, Abram Król, Benn, Arieh Allweil, Józef Hecht, Audrey Bergner, Yossel Bergner, Moskovitz and Ilex Beller.

ARTYŚCI / ARTISTS






Baro

ŚWIAT WG BARO
Polski artysta z Danii


Wernisaż: Noc Muzeów, 16 maja, godz. 18.00
Wystawa czynna: od 16 maja do 31 lipca 2015
Kuratorzy: Joanna Krasnodębska, Marta Banaszak, Mirosław A. Supruniuk

W Muzeum Uniwersyteckim ma miejsce pierwsza w Polsce prezentacja fragmentu dorobku artystycznego, niemal nieznanego w Kraju polskiego grafika i rysownika z Danii – Piotra Baro (Łabużka). Uniwersytet Mikołaja Kopernika pozyskał w darze od Przyjaciela artysty, prof. Eugeniusza S. Kruszewskiego z Danii oraz od Polish-Scandinavian Research Institute w Kopenhadze kolekcję kilkuset oryginalnych prac tuszem, a także rysunki, akwarele i drzeworyty P. Baro (oraz jego żony: Barbary Baro), a także spuściznę archiwalną i pamiątki po artyście. Prezentowane prace były drukowane w czasopismach duńskich w latach 60.-80. Nie noszą tytułów, co powoduje, że oglądający zmuszony jest samemu odnaleźć kolejne warstwy treści. Wystawa prezentowana będzie w roku 2016 w Białymstoku, skąd pochodzi Baro.

Wystawie towarzyszy folder oraz gadżety (kubek, przypinki, afisz i torby z rysunkami Baro).

ARTYSTA GRAFIK — FILOZOF PIOTR BARO – ŁABUŻEK (1924–1998) Z urodzenia białostoczanin, studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w latach 1944–1947. Na studia przyjął go bez egzaminu rektor Eugeniusz Eibisch, a profesorami byli reprezentanci postimpresjonistycznego koloryzmu Hanna Cybis Rudzka i Zbigniew Pronaszko oraz należący do grupy Awangardy i Formy, Zygmunt Radnicki. Piotr Łabużek jeszcze jako młody adept malarstwa i grafiki, z powodzeniem próbował swych sił w słownym przekazywaniu myśli. Krytyk literacki, prozaik i tłumacz Artur Sandauer pochlebnie wyraził się o jego pisanej twórczości — zwięzły język podobny do uznanych pisarzy amerykańskich. Zwyciężył jednak przekaz graficzny z podtekstem filozoficznym, który na początku prezentował i zabawiał czytelników „Przekroju” Mariana Eilego. Żakowskie lata w Krakowie także pod względem osobistym okazały się szczęśliwe — spotkał wybrankę i towarzyszkę życia Barbarę Konweczyńską, koleżankę, studentkę Akademii. Próby ustabilizowania swego życia w Krakowie, Łodzi i w Warszawie nie udawały się. Baro rysował w „Szpilkach”, dla „Świata Młodych” i „Sztandaru Młodych” oraz „Żołnierza Polskiego”. Był ilustratorem książek dla oficyny „Książka i Wiedza”, Wydawnictwa Artystyczno Graficznego (WAG) i „Nasza Księgarnia”. Mimo talentu, twórczość pisarska pozostała z różnych względów na marginesie. Publikował na łamach „Odrodzenia”, ilustrowanego tygodnika „Świat”, młodzieżowego „Dookoła świata” i angielskojęzycznego „Poland”. Małżeństwo Łabużków w 1957 r. „wybrało wolność”. Duma naszej przedwojennej floty pasażerskiej, transatlantyk „Batory” w drodze do Nowego Jorku (zanim Stany Zjednoczone wprowadziły zakaz przypływania statku) przeniósł naszych bohaterów z południowych na północne wybrzeża Bałtyku. Będąc faktycznie w drodze do Ameryki, małżeństwo zdecydowało się jednak opuścić statek w Kopenhadze, która stała się odtąd ich przystanią na dobre i na złe. Chęć życia w niezależności i wolności była silniejsza od „przywilejów” narzuconej dyktatury. Jego talent został bardzo szybko dostrzeżony w nowym środowisku i już wkrótce otrzymał pracę w swoim zawodzie. Przez czterdzieści lat był w stołecznych dziennikach stałym prasowym rysownikiem-komentatorem: „Information” (1957–1964), „Berlingske Tidende” (1966–1972), „Politiken” (1979–1994), „Det frie Aktuelt” (1995). Tematyka obejmowała od zagadnień etycznych i moralnych (manipulacja genami) poprzez prawa człowieka i skutki ruchów rewolucyjnych (sowiecka okupacja państw bałtyckich, Powstanie Węgierskie, rozruchy studenckie 1968 r.) do bieżących zagadnień społeczno-politycznych (usprawiedliwianie zbrodni niemieckich czy sowieckich, integracja Europy). Tak aktualne problemy, jak ochrona środowiska, integracja przedstawicieli różnych kultur, brak obiektywizmu w mediach i inne, które są w dalszym ciągu dyskutowane, miały z reguły filozoficzną puentę. Artysta miał wyjątkową ostrość spojrzenia na otaczający go świat i głębokie poczucie sprawiedliwości. Prace Baro są oryginalne w swoim przekazie artystycznym, niełatwe w odbiorze i pobudzające do refleksji. Dodajmy, że nie wykonywał on rysunków do artykułów, ale według własnej wizji. Duńczycy określali je jako „filozofujące”. Okazjonalnie ukazywały się jego rysunki w duńskich i zagranicznych pismach satyrycznych, jak francuski „Crises” i „Le Rire”. Poza tym, tak w kraju jak i w Danii, projektował szereg plakatów, w tym filmowych. Baro był artystą o unikalnym stylu — pełnym symboliki, figur geometrycznych, prostych kresek, a zarazem nadzwyczaj kompleksowych i surrealistycznych rysunków. Jego figury fascynują, ale nie stają się powszechną własnością. Przekazywany dowcip często wymaga od czytelnika czy widza pogłębienia tematów, które są w większości ponadczasowe. Jednocześnie z pracą artystyczną Baro przekazywał swoje doświadczenia młodym adeptom sztuki jako wykładowca w zakresie „znaku i formy” w Wyższej Szkole Graficznej w Kopenhadze (1969–1979), gdzie zyskał uznanie za umiejętności pedagogiczne. Był kandydatem na profesora kopenhaskiej Akademii, ale los nie pozwolił mu na zajęcie tego stanowiska. Jest autorem czterech książek specjalistycznych w języku duńskim na temat perspektywy, trójwymiarowości obrazu, rysunku prasowego i karykatury. W jednej z nich mówi: „dawniej upatrywałem w rysunku satyrycznym broń przeciwko złu, a nie komentarz do popełnianych błędów. Dzisiaj ta funkcja się zmieniła i jest faktem, że rysunek nie ma sądzić i karać, ale stawiać diagnozę i leczyć”. Artysta miał wystawy w szeroko znanym w Europie Muzeum Fundacji Carlsberga (1982), na 10 lecie Muzeum Karykatury w Warszawie (1988). Kilkakrotnie brał udział w biennale w bułgarskim Gabrowie (House of Humour and Satire) w latach 1988–1999, gdzie ostatni raz jego rysunki wystawiono już pośmiertnie wśród prac 56 artystów z 15 krajów. Na jubileuszową wystawę w Warszawie pt. „Świat się śmieje” został zaproszony przez Eryka Lipińskiego przesyłając wówczas swoje trzy prace. Przez 40 lat był jednym z tych, którzy wzbogacali swą oryginalną twórczością duńską i europejską kulturę, zwłaszcza w zakresie rysunku prasowego. Eugeniusz S. Kruszewski (Dania)






Monte Cassino

MONTE CASSINO
SZKICE WOJENNE ZYGMUNTA TURKIEWICZA ZE ZBIORÓW BIBLIOTEKI UNIWERSYTECKIEJ – ARCHIWUM EMIGRACJI W TORUNIU W 70. ROCZNICĘ BITWY


Wernisaż: 6 czerwca, godz. 13.00
Wystawa czynna: od 6 czerwca do 31 lipca 2014
Kuratorzy: Katarzyna A. Cybulska, Mirosław A. Supruniuk

W Muzeum Uniwersyteckim będzie miało miejsce wydarzenie bez precedensu w muzealnictwie polskim XXI wieku. Muzeum Uniwersyteckie i Archiwum Emigracji Biblioteki Uniwersyteckiej UMK pokażą po raz pierwszy w Polsce unikatowe, oryginalne rysunki i szkice wybitnego polskiego malarza, uczestnika bitwy pod Monte Cassino - Zygmunta Turkiewicza.

Rysunki te w roku 1944 uznane zostały przez gen. Władysława Andersa oraz wybitnych malarzy: Józefa Czapskiego i Gino Severiniego, za najcelniejszą i najwybitniejszą artystyczną prezentację bitwy. Tylko rysunki Turkiewicza wydano w formie albumu już w 1944 roku, jako "Montecassino". Wykorzystał je Melchior Wańkowicz w swojej trzytomowej monografii Bitwa o Monte Cassino (1945-1947). Rysunki i szkice pokazywane były jedynie w Rzymie w latach 1944-1946 i... zaginęły na 70 lat. Odnalezione w Londynie u siostry żony Turkiewicza, Pooki Kępiński, zostały pozyskane w darze dla Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Rysunki od 21 maja były pokazane w Warszawie na wystawie w Senacie RP.



Tadeusz Ulatowski. Malarstwo

STO LAT TO ZA MAŁO!
Tadeusz Ulatowski. Malarstwo


Wernisaż: 29 listopada, godz. 18.00
Wystawa czynna: od 29 listopada 2013 do 14 lutego 2014
Kuratorzy: Anna Kuczborska, Sławomir Majoch
Oprawa graficzna: Hana Sierdzińska

Wystawa będzie prezentować malarstwo stuletniego (!) Tadeusza Ulatowskiego (ur. 1913), mieszkającego pod Toruniem. Ulatowski w latach 1933-1935 studiował w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych w Warszawie, a następnie kontynuował naukę w Szkole Sztuk Pięknych w pracowni Leona Pękalskiego. Twórczość Jego obejmuje przede wszystkim malarstwo, plakat, grafikę użytkową i rysunek satyryczny („Szpilki”, „Mucha”, Rózgi”). Rysował komiksy, projektował okładki i ilustracje do książek, a nawet znaczki pocztowe i pomnik. Swoją dojrzałość artystyczną osiągnął w Paryżu, gdzie mieszkał od połowy lat pięćdziesiątych, zajmując się dekorowaniem wnętrz oraz projektowaniem tapiserii, z czasem otwierając własną pracownię. Prace Ulatowskiego były prezentowane na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych, m.in. w Galerii Kavaletten w Szwecji, Galerii Per Olava Vikena w Norwegii, Holstebro Hallen w Danii oraz w Tokio, Oslo (1979), Waszyngtonie i Paryżu. Jego prace znajdują się w zbiorach zarówno w kraju (Muzeum Plakatu w Wilanowie), jak i prywatnych za granicą, m.in. w Szwecji, Holandii, Danii i Francji.

Na wystawie w Muzeum Uniwersyteckim prezentujemy wybrane prace malarskie artysty z ostatnich dwóch dekad. W tematyce dominują nostalgiczne pejzaże i weduty w pojedynczych tylko przypadkach wzbogacone o sztafaż oraz martwe natury i nieliczne portrety. Uzupełnieniem są prace na papierze, będące projektami tapiserii. W malarstwie pejzażowym artysty widoczne jest zamiłowanie do spokojnego, nizinnego krajobrazu, przefiltrowane przez estetyką postimpresjonistyczną. Obrazy Ulatowskiego pełne są światła i migoczących refleksów, dostarczają przeżyć łatwych, może prostych, ale jakże pogodnych i afirmujących piękno przyrody.

Artysta zapowiedział swoją obecność na wernisażu.

Wystawie towarzyszyć będzie folder.




Jankiel Adler. Rysunki

JANKIEL ADLER. RYSUNKI
Z daru Liane i Davida Aukinów dla Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu oraz Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie


Wystawa czynna: 8 października - 22 listopada 2013 Muzeum Uniwersyteckie, Collegium Maximum,
Plac Rapackiego 1, Toruń
17 listopada - 17 stycznia 2014 Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Collegium Maius, Kraków
Kurator: Mirosław A. Supruniuk, Maria N. Gajek
Współpraca: Karolina Pacholec, Sławomir Majoch
Oprawa graficzna: Hana Sierdzińska

W maju 2012 roku, dwie instytucje: Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Mikołaja Kopernika, obdarowane zostały po równo rysunkami jednego z najwybitniejszych artystów polskich XX w. – Jankiela Adlera. Darczyńcami rysunków dla polskich uniwersytetów byli Brytyjczycy, rodzeństwo: Liane i David Aukinowie. David Aukin to postać wybitna w Wielkiej Brytanii: prawnik, reżyser, producent teatralny i filmowy, nominowany do Oskara m. in. za „Szaleństwo króla Jerzego”, oraz „Sekrety i kłamstwa”, zdobywca Złotej Palmy na Festiwalu Filmowym w Cannes. Kolekcję obrazów i rysunków Jankiela odziedziczyli po ojcu, który był prawnikiem i przyjacielem malarza, a także otrzymali w darze od córki Jankiela Adlera.

Decydując się na darowiznę do Polski, za namową polskich przyjaciół w Londynie, nawiązali kontakt z Archiwum Emigracji i Muzeum Uniwersyteckim w Toruniu, prosząc o wskazanie dwóch muzeów, którym mógłby podarować część kolekcji. Muzeum Uniwersyteckie w Toruniu porozumiało się z Muzeum UJ, a następnie zaproponowało darczyńcy dwie bliźniacze instytucje jako miejsce złożenia prac Adlera. Propozycja została przyjęta. Mamy nadzieję, że w przyszłości do Torunia trafią także kolejne prace malarza. Ekspozycja jest pierwszą wystawą prac Jankiela Adlera w Toruniu i jak się wydaje pierwszą w Polsce, która pokazuje wojenny i powojenny dorobek artysty. Wystawa, która zaprezentowana zostanie w listopadzie i grudniu także w Krakowie, jest podziękowaniem za dar. Wystawie towarzyszy folder.

Na wystawie można zobaczyć także trzy inne prace Jankiela Adlera ze zbiorów Archiwum Emigracji, w tym rysunek podarowany w 2013 roku przez Jasię Reichardt z Londynu.






Nieznane skarby. Grafika i malarstwo od XV do XX w. ze zbiorów Westpreussisches Landesmuseum w Münster

NIEZNANE SKARBY. Grafika i malarstwo od XV do XX w. ze zbiorów Westpreussisches Landesmuseum w Münster | Unbekannte Schätze. Grafik und Gemälde aus des Sammmlung des Westpreussisches Landesmuseum


Wystawa czynna: do 2 sierpnia 2013
Kurator: dr Lothar Hyss, Sławomir Majoch
Oprawa graficzna: Hana Sierdzińska

Na wystawie możemy zobaczyć 46 wybranych prac graficznych i malarskich ze zbiorów Westpreussisches Landesmuseum w Münster (Westfalia), powstałych pomiędzy końcem XV w. pocz. XX w. Jest to pierwsza prezentacja zbiorów WLM w Polsce.

Najstarszym obiektem jest pochodzący z 1493 r. drzeworyt z fantastycznym wyobrażeniem Prus zamieszczony w Kronice świata Hartmanna Schedela. Od połowy XVI w. zaczęto przedstawić rzeczywiste widoki miast a jednym przełomowych dzieł było wydane w latach 1572-1618 sześciotomowe Civitates Orbis Terrarum Georga Brauna i Franza Hogenbergama, w którym zawarto wedutę Gdańska (na wystawie prezentowaną w wersji kolorowanej). Do XVIII w. pojawiło się szereg miedziorytniczych panoram pomorskich miast (m.in. Elbląg, Kwidzyn, Prabuty i Toruń), ujętych z „lotu ptaka”. W przeciągu XVIII stulecia widoki nabrały plastyczności i z ogólnych przedstawień przeszły w szczegółowe wizerunki fragmentów miast oraz pojedynczych budynków. Do najciekawszych w tej grupie zaliczane są powstałe 1765 r. miedzioryty Matthaeusa Deischa, opublikowane w tece 50 prospektów Gdańska. Rosnące w XIX w. zainteresowanie historią oraz pierwsze prace konserwatorskie przyczyniły się do rozwoju grafiki reprodukcyjnej (litografie i drzeworyty), wykorzystywanej w publikacjach książkowych i czasopismach. Szybki rozwój turystyki spowodował masową publikację pamiątek z podróży - widoków odwiedzanych miejsc oraz druk ilustrowanych przewodników. Pod koniec XIX w. klasyczne techniki graficzne wyparła szybka i tania fotografia.

Wśród prac malarskich powstałych w XIX i pocz. XX w. dominują dzieła gdańskich artystów kształcących się w powstałej tam w 1804 r. Prowincjonalnej Szkole Artystycznej, która mieściła się na górnych piętrach Bramy Długoulicznej (Złotej). Uczęszczali do niej m.in. Albert Wilhelm Adam Juchanowitz (1817 Gdańsk - ok. 1865 Szwajcaria) i Carl Gustav Rodde (1830 Gdańsk - 1906 Berlin), artyści którzy następnie kontynuowali naukę, pierwszy w Berlinie, a drugi w Düsseldorfie. Obaj oddawali w swoich pracach romantyczny nastrój poprzez efektowną grę światła. Szczególna biegłość w osiąganiu efektów świetlnych zdobył Eduard Hildebrandt (1817 Gdańsk - 1868 Berlin), profesor Akademii Berlińskiej i nadworny malarz Fryderyka Wilhelma IV. Najbardziej znanym absolwentem gdańskiej uczelni był Friedrich Eduard Meyerheim (1808 Gdańsk - 1879 Berlin), pionier realistycznego malarstwa rodzajowego w Berlinie, profesor Pruskiej Akademii Sztuk. Jego młodszy brat Wilhelm Alexander (1815 Gdańsk - 1882 Berlin) specjalizował się w scenach rodzajowych z motywem konia. Gdańską szkołę ukończył także Wilhelm August Stryowski (1834 Gdańsk – 1917 Essen), kontynuujący naukę u Friedricha Wilhelma Schadowa w Düsseldorfie, który powrócił do Gdańska od 1870 był nauczycielem w tamtejszej szkole oraz został w 1887 r. kustoszem Muzeum Miejskiego Był bacznym obserwatorem życia codziennego flisaków. Okolice Grudziądza utrwalał Gustav Breuning (1827 Pomorze? - 1902 Grudziądz), zaś Paul Emil Gabel (1817 Elbląg – 1938 Hamburg) był w latach 1904-29 związany z Elblągiem. Ukończył studia w Düsseldorfie i odbył szereg podróży m.in. do Egiptu i Maroka. Uczniem Stryowskiego w Gdańsku był Berthold Helligrandt (1877 Elbląg – 1954 Hanower), który kontynuował naukę w Dreźnie i Monachium, osiadły w 1925 r. w Hanowerze, znany jest z widoków Gdańska. Impresjonistyczne, niemal bezludne pejzaże o dalekim horyzoncie malował Ernst Kolbe (1876 Kwidzyn – 1946 Rathenow), oddając dobrze przestrzeń i surowy nastrój pomorskiego krajobrazu. Członkiem Berlińskiej Secesji był Bruno Krauskoph (1892 Malbork – 1960 Berlin), którego prace zostały uznane przez narodowych socjalistów za „zdegenerowane”. W 1933 r. opuścił Berlin i zamieszkał najpierw w Norwegii, a od 1948 r. w Nowym Jorku. Rok przed śmiercią powrócił do Berlina. W Gdańsku działał urodzony w Berlinie Fritz August Pfuhle (1878 Berlin – 1969 Reinbek), projektant witraży i autor malowideł ściennych, portretów i licznych studiów koni.

Malarstwo prezentowane na wystawie pokazuje ewolucję od ujęcia realistycznego po przedstawienie wrażenia. Gdańsk jako centrum artystyczne umożliwiał miejscowym artystom zdobycie wykształcenia, ułatwiał promocję twórczości i oferował bogactwo malowniczych motywów, które przyciągały także malarzy z innych stron.

Na wystawie znaleźć można liczne Toruniana – widoki miasta oraz pracę urodzonego w Toruniu Karla Bennewitza von Löfena (1826-1895).






Kuratorskie oprowadzanie po wystawie Nieznane skarby


Dnia: 12 grudnia 2012, godz. 12.00
Kurator: Sławomir Majoch

Oprowadzać będzie historyk sztuki i muzealnik, kurator zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego – Sławomir Majoch.




Karl Bennewitz von Löfen

Karl Bennewitz von Löfen powraca do Torunia


Dnia: 7 grudnia 2012, godz. 17.00
Kurator: Sławomir Majoch

Udostępnienie i prezentacja akwareli urodzonego w Toruniu Karla Wilhelma Leopolda Bennewitza von Löfena (1826-1895) ukazującej widok Stężycy koło Kartuz. Artysta w Toruniu spędził dzieciństwo, a malowniczość pomorskiego krajobrazu na stałe wpisała się w jego późniejszą twórczość artystyczną. Początkowo kształcił się w Korpusie Kadetów, gdzie otrzymał rangę podporucznika, a od 1849 roku studiował na Akademii w Berlinie. Podróżował m.in. po Szkocji, Włoszech i Tyrolu. Znaczną część jego twórczości stanowią pejzaże z okolic Berlina, Brandenburgii czy pobrzeża Bałtyku. Pomorski krajobraz stał się tematem jego nastrojowych dzieł, odznaczających się swoistą intymnością, wnikliwą obserwacją natury oraz stonowanymi, ciepłymi barwami. W jego twórczości widoczny jest wpływ malarstwa szkoły barbizończyków – grupy francuskich malarzy, którzy jako jedni z pierwszych tworzyli pejzaże wprost z natury wybierając plener w okolicach wsi Barbizon. Prace Löfena były prezentowane już w latach 1856-92 w ramach wystaw odbywających się na Akademii w Berlinie. Dziś znajdują się one w zbiorach muzeów w Berlinie, Hamburgu, Hanowerze, Kolonii, Szlezwiku i Weimarze. Praca udostępniona w Muzeum Uniwersyteckim uzupełni wystawę Nieznane skarby, i pochodzi ze zbiorów Westpreussisches Landesmuseum w Münster.


NOC MUZEÓW W MUZEUM UNIWERSYTECKIM
19 maja (sobota), czynne od 18.00 do 24.00, wstęp wolny
Noc Muzeów w Muzeum Uniwersyteckim



Sala Rektorska (parter):
Pieśń na wyjście. Ostatni mistrzowie sceny w fotografii Witolda Krassowskiego.
Na fot. Gustaw Holoubek

PIEŚŃ NA WYJŚCIE. Ostatni mistrzowie sceny w fotografii Witolda Krassowskiego.


Czas trwania: 19-25 maja br.

Wystawa towarzyszy Międzynarodowemu Festiwalowi KONTAKT i została przygotowana wspólnie z Teatrem im. Wilama Horzycy w Toruniu

Wystawa składa się z serii 70 portretów aktorów z pokolenia, które reprezentuje kończący się rozdział historii polskiego teatru. Kiedy zaczynali w trudnych, powojennych warunkach, czerpali z doświadczeń międzywojennych, jako pierwsi oswajali się z obecnością kamer, a dziś doświadczają rewolucyjnych zmian w zawodzie aktora i sposobie funkcjonowania teatru.

Zdjęcia nie są pozowane. Wykonywane były w świetle zastanym na zapleczu teatrów, przed i w trakcie przedstawienia (ale zawsze poza sceną), bądź w domach prywatnych. Nie wszyscy sportretowani są już wśród nas.

Portrety sporządzane zostały w technologii srebrowej na negatywach czarno-białych, z których powstały odbitki autorskie na papierze matowym w formacie 50 x 70 cm.


2. Prezentacja srebrnych insygniów JM Rektora UMK i galerii portretowej Rektorów.


3. Kiermasz wydawnictw muzealnych.


I piętro:
Prapremiera wystawy czasowej:

Collectiones Anticae. Zbiory antyczne Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu.

COLLECTIONES ANTICAE. Zbiory antyczne Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu.


Kurator: Sławomir Majoch
Współpraca:
dr Inga Głuszek, dr Magdalena Olszta-Bloch

Wystawa składać się będzie z trzech części. Pierwsza dotyczyć będzie kształcenia uniwersyteckiego w zakresie archeologii klasycznej. W tej części pokazy zostanie film dokumentalny oraz plansze dokumentujących badania archeologiczne UMK w basenie Morza Śródziemnego m.in. na Cyprze. W sali centralnej zaprezentowana zostanie kolekcja antycznej ceramiki i szkła powstałych pomiędzy VII/VI w. p.n.e a II/III w n.e. ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego. Wszystkie obiekty sa darami i zostały przywiezione z Londynu. Trzecia część wystawy nosząca podtytuł "Wobec antyku. Malarstwo europejskie od XVI do XX w. inspirowane motywami antycznymi", prezentować będzie wybrane prace takich artystów jak Hans von Aachen, Pieter Sion, Józef Natanson czy Marek Żuławski.


5. Wystawa stała Skarby Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

Wystawa stylizowana na ekspozycję z międzywojennego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie przedstawia wybrane, najcenniejsze zbiory będące własnością UMK: od dawnej broni i średniowiecznej ceramiki, poprzez kolekcję malarstwa europejskiego od XVI do XVIII w. (m.in. obrazów z warsztatu Jana Brueghela Starszego) po dzieła kultur pozaeuropejskich z XVII-XIX w.


6. Gabinet reprezentacyjny JM Rektora UMK

Udostępnione zostaną pomieszczenia w których przyjmowani są najważniejsi goście uniwersyteccy.


NIEDZIELA W MUZEUM UNIWERSYTECKIM
20 maja (niedziela), czynne od 12.00 do 17.00, wstęp wolny


Dla tych którzy nie mogli uczestniczyć w Nocy Muzeów przygotowaliśmy niedzielne atrakcje:
Godz. 12 – wernisaż wystawy Pieśń na wyjście. Ostatni mistrzowie sceny w fotografii Witolda Krassowskiego z udziałem aktorów i gości Międzynarodowego Festiwalu KONTAKT Można będzie także zobaczyć wszystkie ekspozycje stałe i czasowe aż do godz. 17.


MELA MUTER. Malarstwo

MELA MUTER. Malarstwo


Wystawa czynna: do 22 grudnia 2011, we wtorki i środy w godz. 10.00-15.00, w czwartki i piątki w godz. 12.00 - 18.00. Wstęp wolny.
Wernisaż: 18 lutego br., o godz. 17
Kurator:   Katarzyna Cybulska
Przygotowanie konserwatorskie:   Katarzyna Cybulska
Tłumaczenia: Magdalena Szwejka
Współpraca:  Magdalena Szwejka
Oprawa plastyczna: Katarzyna Cybulska

Szczególne podziękowanie należy się Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A., której wsparciu finansowemu zawdzięczamy przygotowanie prac malarskich Meli Muter do ekspozycji.

Mela Muter (wł. Maria Melania Mutermilch 1876-1967) jedna z najwybitniejszych i najciekawszych postaci polskiego malarstwa XX wieku. Pochodziła z zamożnej rodziny żydowskiej, silnie związanej z polskim kręgiem kulturowym. Jej kariera rozwijała się w Paryżu, do którego przyjechała w 1901 roku. Mela Muter, Pejzaż z Gandrii, 1915, olej na płótnie, ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w ToruniuW Warszawie przez pewien czas była uczennicą Miłosza Kotarbińskiego. We Francji na kilka miesięcy podjęła naukę w Académie de la Grand Chaumiére, później w Académie Colarossi. Podkreślała jednak, że jako malarka jest samoukiem. Od 1902 r. prezentowała stale swoje prace na dorocznych Salonach paryskich, także przysyłała swoje prace na liczne krajowe zbiorowe wystawy (w Krakowie, Lwowie, Warszawie). W okresie międzywojennym była jedną z egerii intelektualnych elit stolicy Francji. Mela Muter, Macierzyństwo, 1924, olej na płótnie, ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w ToruniuPrzed jej sztalugami przewinęły się najbardziej interesujące osobistości Paryża I poł. XX w.W przeciągu całego jej życia powstało tysiące prac obejmujących rozmaite techniki. Głównie obrazy olejne, akwarele i rysunki, wykonywane na płótnie, tekturze i sklejce. Zajmowała się też grafiką. Obok scen rodzajowych, martwych natur i pejzażu, szczególne miejsce w jej dorobku artystycznym zajmuje portret. Malowała swoich bliskich, kolegów artystów, architektów, muzyków, literatów, polityków, dyplomatów, działaczy, marszandów, arystokratów, laureatów nagrody Nobla, a także anonimowe postacie dzieci, kobiet, starców. Temat macierzyństwa był jej szczególnie bliski. Była przyjaciółką, bądź towarzyszką życia tak niepospolitych umysłów, jak poeci Leopold Staff i Rainer Maria Rilke, pisarz Władysław Reymont, działacze polityczni Michał Mutermilch i Raymond Lefèvbre, krytyk i historyk sztuki Roger Fry.Wystawa prezentuje przeszło 50 obrazów olejnych ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu (Kolekcja Bolesława i Liny Nawrockich), obejmujących cały okres twórczości Muter, począwszy od końca XIX w., aż do śmierci artystki.



WYSTAWY POZA MUZEUM



Artyści École de Paris ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu

Artyści École de Paris ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu


Miejsce wystawy: Muzeum Podlaskie w Białymstoku - Ratusz, Rynek Kościuszki 10
Wernisaż: 15 października 2011, o godz. 18
Wystawa czynna: od 16 października do 16 grudnia 2011
Kurator:   Sławomir Majoch

Szczegółowe informacje na: http://muzeum.bialystok.pl/ratusz/?site=wystawy&subsite=wystawy_czasowe




ALICJA HALICKA. Mistrzowie École de Paris

ALICJA HALICKA. Mistrzowie École de Paris


Miejsce wystawy: Villa la Fleur, ul. Szpitalna 14, Konstancin-Jeziorna
Wystawa czynna: od 22 września do 31 grudnia 2011
Kurator:   Artur Winiarski

Wystawa poświęcona czołowej polskiej kubistce Alicji Halickiej (1894-1975) ma charakter retrospektywny. Halicka była artystką awangardową i wszechstronną. Twórczość wybitnej polskiej paryżanki zajmującej się malarstwem, grafiką, kolażem, scenografią oraz ilustracją książek, niesłusznie zdaje się być niedoceniona oraz zapominana. Większość jej prac uległa rozproszeniu i znajduje się w prywatnych kolekcjach w Europie, Stanach Zjednoczonych oraz w Izraelu. Na wystawie zaprezentowane zostaną obrazy z kolekcji Marka Roeflera, innych prywatnych zbiorów, jak również polskich i zagranicznych muzeów. Na wystawie pokazane zostaną 3 obrazy ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu.



Program sesji

Międzynarodowa sesja naukowa.
Artystki polskie w środowisku paryskim: wokół Alicji Halickiej


Miejsce sesji: Villa la Fleur, ul. Szpitalna 14, Konstancin-Jeziorna
Termin: piątek, 23 września 2011
Organizatorzy: Archiwum Emigracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i kolekcja Marka Roeflera w Konstancinie
Autorzy projektu: dr Mirosław Supruniuk, Toruń i dr Ewa Bobrowska, Paryż, przy współpracy Artura Winiarskiego, Konstancin

Zwiększający się udział kobiet w życiu społecznym na przełomie XIX i XX wieku znalazł swoje odbicie w roli, jaką zaczęły one odgrywać w sztuce tego okresu. Trudna sytuacja na scenie artystycznej rozbiorowej Polski, szczególnie dla kobiet, a zwłaszcza ograniczony dla nich dostęp do wyższych uczelni artystycznych zachęcał je do wyjazdów na studia zagranicę. Paryż i jego tętniące życie artystyczne, oferujący szerokie możliwości kształcenia i działalności zawodowej, przyciągnął, począwszy od końca XIX wieku wiele set polskich twórców, wśród których jedną czwartą stanowiły kobiety. Pobyt w Paryżu stanowił dla nich sposobność nie tylko rozwinięcia własnego talentu, ale także skorzystania z nowych możliwości, jakie internacjonalizacja środowiska artystycznego w światowej stolicy sztuki otwierała przed kobietami, dzięki mnożącym się kobiecym stowarzyszeniom twórczym i wystawom sztuki kobiet. Wystawa twórczości Alicji Halickiej, jednej z najwybitniejszych polskich Paryżanek, jest okazja do przypomnienia innych polskich artystek, czynnych w tym mieście, ich usytuowania zarówno w środowisku polskim, jak i międzynarodowym. Kim były Polki artystki w Paryżu? Jaka była ich percepcja artystycznej sceny tego miasta? Jak wpisuje się ich twórczość w historie polskiej sztuki? Czy ich szeroki udział w życiu artystycznym znajduje dziś odbicie w badaniach? Czy dzieła ich spotkać można w salach muzealnych na równi z dziełami mężczyzn? Czy kondycja artystki emigracyjnej różniła się zasadniczo od kondycji artysty emigracyjnego? To tylko niektóre pytania, na które spróbują odpowiedzieć prelegenci. Program sesji/Programme




ARS SINE SCIENTIA NIHIL EST

ARS SINE SCIENTIA NIHIL EST. Wystawa osiągnięć naukowych oraz artystycznych pracowników Wydziału Sztuk Pięknych UMK


Wystawa czynna: od 26 listopada 2010 do 4 lutego 2011, we wtorki i środy w godz. 10.00-15.00, w czwartki i piątki w godz. 12.00 - 18.00. Wstęp wolny.
Wernisaż: 26 listopada br., o godz. 17.00
Kurator:   Katarzyna Cybulska
Współpraca:   Sławomir Majoch, Magdalena Szwejka

Wystawa towarzyszy międzynarodowej konferencji TECHNOLOGIA I TECHNIKA W BADANIACH DZIEŁ SZTUKI – ARS SINE SCIENTIA NIHIL EST, która odbywać się będzie w dn. 25–26 listopada br. w Collegium Maximum. Ekspozycja prezentuje subiektywny, dokonany przez pracowników Wydziału Sztuk Pięknych UMK, wybór prac obejmujący wszystkie aspekty działalności konserwatorskiej i artystycznej: malarstwo, rzeźbę i płaskorzeźbę, grafikę, medale i małe formy artystyczne oraz kopie malarskie. Osobna część wystawy w formie posterów (prezentowana tylko podczas konferencji) ukazuje prace naukowo-artystyczne zakładów konserwacji i restauracji dzieł sztuki.

Ekspozycja zamyka obchody 65. rocznicy powstania UMK oraz 5. rocznicy utworzenia Muzeum Uniwersyteckiego.

Program konferencji


Książki w srebro zamknięte

KSIĄŻKI W SREBRO ZAMKNIĘTE Niespotykana wystawa w Collegium Maximum


Wystawa czynna: od 4 do 15 października 2010. Godziny otwarcia: wtorki i środy w godz. 10.00-15.00, w czwartki i piątki w godz. 12.00-18.00. Wstęp wolny.
Kurator:   Sławomir Majoch Slawomir.Majoch@umk.pl

W związku z inauguracją roku akademickiego oraz Jubileuszem UMK Biblioteka Uniwersytecka - uświetniając te okoliczności - postanowiła pokazać mieszkańcom regionu i Torunia skarby ukryte na co dzień w jej murach. Bibliotekarze, specjaliści zbiorów zabytkowych przygotowali wystawę 4 rękopisów i 12 opraw tzw. Srebrnej Biblioteki księcia Albrechta Pruskiego oraz jego drugiej żony księżnej Anny Marii Brunszwickiej. Nazwa kolekcji pochodzi od srebrnych opraw zdobiących pierwotnie dwadzieścia woluminów, które to zamówiono specjalnie, by przydawały splendoru jej właścicielom. W Torunia mamy 12 z nich. Kolekcja jest owocem bibliofilskich pasji księcia Albrechta oraz kolekcjonerskich namiętności Anny Marii.

Więcej o wystawie    Wystawa w mediach



Marek Żuławski. Londyńczyk. Prace Marka Żuławskiego ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu

MAREK ŻUŁAWSKI. LONDYŃCZYK. Prace Marka Żuławskiego ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu


Miejsce wystawy: Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Czerwony Spichrz na Wyspie Młyńskiej, ul. Mennica 8
Wystawa czynna: od 7 lipca do 29 sierpnia 2010 roku.
Godziny otwarcia: wtorek - piątek 9.00-17.00, sobota, niedziela 11.00-18.00, poniedziałki - nieczynne
Kurator:   Sławomir Majoch Slawomir.Majoch@umk.pl
Koordynacja ze strony MOB: Monika Kosteczko-Grajek Aranżacja plastyczna: Elżbieta Kopczyńska
Przygotowanie konserwatorskie: Katarzyna Cybulska
Multimedia: Hana Sierdzińska

Więcej o wystawie



ARTYŚCI ÉCOLE DE PARIS ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego

ARTYŚCI ÉCOLE DE PARIS ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu


Wystawa czynna: od 23 lutego, we wtorki i środy w godz. 10.00-15.00, w czwartki i piątki w godz. 12.00 - 18.00. Wstęp wolny.
Wernisaż: 18 lutego br., godz. 13.00
Kurator:   Sławomir Majoch Slawomir.Majoch@umk.pl
Współpraca:  Katarzyna Cybulska, Paulina Matysiak, Magdalena Szwejka

Nazwą École de Paris (z fr. "szkoła paryska") określa się grupę artystów obcego pochodzenia, działających w Paryżu w latach ok. 1905-1939, przybyłych w dużej mierze z Europy Środkowej, z których spora część była pochodzenia żydowskiego. Przybywali tu zwłaszcza Żydzi z Rosji, których obowiązywał zakaz osiedlania się na terenach etnicznie rosyjskich i którzy mieli zabroniony lub utrudniony wstęp na wyższe uczelnie Moskwy i Petersburga. Paryż – miasto muzeów, akademii, wystaw i marszandów – był dla nich symbolem wolności, swobody i miejscem niewyczerpanych inspiracji.
ARTYŚCI ÉCOLE DE PARIS ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego Za początek tworzenia się École przyjmuje się przyjazd do Paryża w roku 1905 Julesa Pascina, który stał się animatorem życia towarzyskiego dzielnicy Montparnasse. Większość z przyjezdnych zamieszkiwała tzw. "La Ruche" (z fr. "ul") – ośmiokątny, trzypiętrowy budynek przykryty dachem w kształcie chińskiego kapelusza, zaprojektowany przez Gustawa Eiffla, który po wystawie światowej w 1900 roku został zamieniony na pracownie dla artystów. Środowisko École de Paris nie tworzyło zamkniętego kręgu, ani nie było grupą artystyczną. Byli ze sobą nieformalnie powiązani miejscem zamieszkania, studiów, spotkań, wspólnymi wystawami i marszandami. Wśród nich byli reprezentanci różnych stylów: kubiści, ekspresjoniści, a także malarze, u których znajdujemy wpływ fowizmu. Łączyło ich odejście od akademizmu i otwartość na nowe prądy artystyczne. Przynależność wielu z artystów do École de Paris, których biografia i twórczość nie są dobrze opracowane, pozostaje nadal kwestią otwartą.
ARTYŚCI ÉCOLE DE PARIS ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego Pochodzący z Polski twórcy przyjaźnili się i inspirowali twórczością m.in. z Chaïma Soutina, Picassa i Modiglianiego, najbardziej znanych dziś malarzy XX w. Ich zażyłość towarzyską dokumentują pozostawione portrety przyjaciół: Leopold Gottlieb wykonał portret Pascinowi (portret ten będzie zaprezentowany w maju w Muzeum Uniwersyteckim podczas Nocy Muzeów), Kramsztyk uwiecznił Gottlieba, Zaka i Kislinga. Mela Muter dla odmiany Kramsztyka (szkic na wystawie), Riverę i rzeźbiarkę Chanę Orloff (obraz na wystawie). Alicja Halicka namalowała marszanda Zborowskiego (obraz na wystawie), odkrywcę Amadea Modiglianiego.
Mit cyganerii artystycznej, jaki otaczał przedstawicieli szkoły paryskiej spowodował, że stali się bohaterami wielu powieści i pamiętników. Krach na Wall Street w 1929 r. położył kres okresowi ich prosperity. Po dojściu do władzy Hitlera, wielu krytyków we Francji opowiedziało się przeciwko obecności twórców pochodzenia żydowskiego na rynku sztuki. Wybuch II wojny światowej zakończył istnienie środowiska École de Paris, którego tylko nieliczni przedstawiciele pozostali w Paryżu.
Na wystawie w Muzeum Uniwersyteckim zobaczymy 57 dzieł modnych dziś artystów, takich jak: Mela Muter, Eugeniusz Zak, Alicja Halicka, Gustaw Gwozdecki czy Leopold Gottlieb, których dzieła pobijają rekordy aukcyjne.



TORUŃSKI "MONTY PYTHON" I "PARIS... PARIS..." Noc Muzeów w Muzeum Uniwersyteckim


Miejsce wystawy: Muzeum Uniwersyteckie, Collegium Maximum, Plac Rapackiego 1
Wystawa czynna: 15 maja (sobota) 2010, godz. 18.00 - 24.00, wstęp wolny

Program non stop

Noc Muzeów w Muzeum Uniwersyteckim Noc Muzeów w Muzeum Uniwersyteckim Noc Muzeów w Muzeum Uniwersyteckim



Sala Rektorska (parter):

1. Toruński "Monty Python"... Rysunek i pióro Mai Berezowskiej, szpilka od kapelusza Elizy Orzeszkowej, wizytówka Bolesława Prusa, autograf Luciana Pavarottiego i dziesiątki innych niesamowitych rzeczy w prezentowanym po raz pierwszy ,,POKRZYKU ASFALTOWYM", unikatowym periodyku artystycznym redagowanym w jednym egzemplarzu, w latach 1965-1968, przez studentów Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu (prezentacja multimedialna i wystawa wybranych numerów periodyku).

2. Muzeum od kuchni: wstęp do przeładunku i przejścia dawnego skarbca czyli idziemy drogą muzealiów (a dawniej sztabek złota).

3. Wystawa stała: srebrne insygnia JM Rektora UMK i galeria portretów Rektorów;

4. Kiermasz wydawnictw muzealnych, po obniżonej cenie.

I piętro:

5. Wystawa "Artyści École de Paris": Mela Muter, Eugeniusz Zak, Mojżesz Kisling, Leopold Gotlib, Louis Marcoussis i inni twórcy prac osiągających na aukcjach zawrotne ceny.

6. "Skarby UMK" - wystawa najcenniejszych zbiorów sztuki będących własnością UMK: od ceramiki antycznej z VII/VI w. p.n.e., poprzez kolekcję malarstwa europejskiego od XVI do XVIII w. (m.in. obrazów z warsztatu Jana Brueghela Starszego) po dzieła kultur pozaeuropejskich z XVIII-XIX w. (z Indii, Afryki, Ameryki Południowej, Chin, Japonii i Tajlandii). Szczególnie cennym obiektem będzie bogato zdobiona oprawa z tzw. Srebrnej Biblioteki księcia Albrechta Hohenzollerna z 1555 r.

7. Gabinet reprezentacyjny JM Rektora UMK - pomieszczenia w których przyjmowani są najważniejsi goście uniwersyteccy.

ZAPRASZAMY



Malarski Exodus. Polscy malarze w Londynie w II połowie XX wieku

MALARSKI EXODUS. Polscy malarze w Londynie w II połowie XX wieku


Miejsce wystawy: Galeria Nadbałtyckiego Centrum Kultury, Gdańsk, ul. Korzenna 33/35
Wystawa czynna: od 13 marca do 7 kwietnia 2010
Wernisaż: 12 marca br., godz. 18.00
Organizator wystawy: Wystawa powstała we współpracy NCK z Muzeum Uniwersyteckim w Toruniu. Obiekty pochodzą ze zbiorów Archiwum Emigracji i Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu.

Wystawa prezentuje 20 prac malarskich oraz rysunków autorstwa 10 wybitnych przedstawicieli środowiska polskich malarzy w Anglii. Są to prace zróżnicowane pod każdym względem – formalnie, tematycznie, technicznie. Dzięki takiemu wyborowi, ilustrują one kolorowy kalejdoskop osobowości artystycznych, jakie tworzyły to środowisko. Wśród prezentowanych prac znajdują się dzieła autorstwa Marka Żuławskiego, Feliksa Topolskiego, Stanisława Frenkla oraz Zygmunta Turkiewicza. Więcej o wystawie





MUR BERLIŃSKI - POCZĄTKI w obiektywie fotoreporterów Associated Press

MUR BERLIŃSKI - POCZĄTKI w obiektywie fotoreporterów Associated Press


Wystawa czynna: od 10 listopada do 18 grudnia 2009, we wtorki i środy w godz. 10.00-15.00, w czwartki i piątki w godz. 12.00 - 18.00. Wstęp wolny.

Wernisaż: 9 listopada br., godz. 13.00
Kuratorzy:  Joanna Krasnodębska, Paulina Matysiak, Sławomir Majoch
Oprawa plastyczna:  Hana Sierdzińska Tłumaczenia:  Lisko Czerwińska, Ewa Niekra Multimedia:  Edward Renk  Współpraca:  Mauermuseum - Museum Haus am Checkpoint Charlie w Berlinie

Z okazji 20. rocznicy zburzenia muru Muzeum Uniwersyteckie przygotowało wystawę fotografii dokumentujących jego powstawanie. Zaprezentowano 84 oryginalne odbitki (wybrane z blisko 180) wykonane w latach 1961-1962 przez fotoreporterów agencji The Associated Press oraz – w pojedynczych przypadkach - Photo Keystone i Presse- und Informationsamt der Bundesregierung - (Bundespresseamt - BPA, Bonn). Wszystkie pochodzą ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu, do której trafiły w 2000 roku w archiwum Bronisława Mazowieckiego (1907-1997) - księgarza, muzykologa i impresario artystycznego mieszkającego od końca lat 30. XX wieku w Paryżu. Najwcześniejsze fotografie dokumentują stan sprzed budowy muru, z dostępną m.in. Bramą Brandenburską. Kolejne zdjęcia pokazują wznoszenie muru i reakcje mieszkańców miasta oraz postawy żołnierzy. Reporterzy Associated Press zarejestrowali liczne demonstracje Berlińczyków, niosących transparenty z napisami: "Jesteśmy oburzeni bezczynnością", wzruszające kadry rodzin podzielonych murem i codzienne zdarzenia. Wystawę zamyka cykl zdjęć z wizyty w Berlinie w 1962 prokuratora generalnego Stanów Zjednoczonych Roberta F. Kennedy'ego oraz jego żony Ethel. Rok później w Berlinie John F. Kennedy, prezydent Stanów Zjednoczonych, potępił komunizm w Europie Wschodniej i wypowiedział słynne słowa, będące deklaracją wsparcia dla Niemców walczących o wolność: "Ich bin ein Berliner" ("Jestem Berlińczykiem"). Specyficzny język „zimnej wojny” obecny jest także na wystawie: wszystkim zdjęciom towarzyszą oryginalne komentarze agencyjne oraz ich polskie tłumaczenie. Wystawę uzupełnia prezentacja multimedialna o historii muru oraz film "Wyzwanie-Mur" (w niemieckiej wersji językowej z polskimi napisami) i wielkoformatowe zdjęcia udostępnione przez Mauer Museum Haus am Checkpoint Charlie w Berlinie. Więcej o wystawie



Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie – 1919-1939

UNIWERSYTET STEFANA BATOREGO W WILNIE – 1919-1939


Wystawa czynna: od 5 października do 12 listopada 2009, w godz. 10-15, wtorek - piątek. Wstęp wolny.

Wernisaż: 30 września br., godz. 16.00, Aula Uniwersytecka

Kuratorzy:  dr Anna Supruniuk, dr Mirosław A. Supruniuk

Opracowanie plastyczne:  Kamila Solarska

Polski Uniwersytet w Wilnie został powołany do życia 28 sierpnia 1919 r. dekretem Józefa Piłsudskiego jako Uniwersytet Stefana Batorego (Universitas Batoreana Vilnensis). Otwarcie uczelni nastąpiło 11 października 1919 r. Pierwszym rektorem mianowano prof. Michała M. Siedleckiego. W początkach lipca 1920 r., tuż przed zajęciem Wilna przez bolszewików, część personelu i mienia uniwersyteckiego ewakuowano do Warszawy i Poznania, a pozostały majątek ruchomy i nieruchomy pozostawiono pod opieką Ludwika Abramowicza. Po bitwie warszawskiej i klęsce armii czerwonej nad Niemnem oraz przejęciu Wilna przez wojska polskie 9 października 1920 r., powrócono do organizowania i odbudowy uniwersytetu. Drugi rok działalności zaczął się z opóźnieniem, w listopadzie i grudniu prowadzono zapisy na studia; zajęcia wznowiono w połowie stycznia 1921 r. Normalny tok pracy Uniwersytetu rozpoczął się dopiero od roku 1921/1922. Uczelnia miała początkowo sześć wydziałów: humanistyczny, teologiczny, prawa i nauk społecznych, sztuk pięknych, matematyczno-przyrodniczy (uzupełniony w 1922 r. o studia rolnicze) i lekarski z oddziałem farmaceutycznym. W roku 1937 studium rolnicze zostało przekształcone w Wydział Rolniczy (działał od kwietnia 1938). Liczba studentów w roku akademickim 1919/20 wynosiła zaledwie 547, lecz w roku 1939 było ich 3110. Kadrę USB stanowili profesorowie pochodzący z całej Polski, wykształceni na europejskich i polskich uniwersytetach. Młodzież garnęła się do nauki, a miasto szanowało uniwersytet, który nawiązał do tradycji Uniwersytetu Wileńskiego. W roku 1919 otwarta została Biblioteka Uniwersytecka pełniąca przez wszystkie lata funkcje biblioteki publicznej miasta Wilna. W początkach 1930 roku, w oparciu o kadrę Wydziału Prawa i Nauk Społecznych USB, powstał przy USB Instytut Naukowo-Badawczy Europy Wschodniej. Był największą placówką polską zajmującą się problematyką sowietologiczną. Przy Instytucie działała prywatna Szkoła Nauk Politycznych o profilu ściśle sowietologicznym i wschodnioznawczym. W latach kolejnych USB wzbogaciło się o Ogród Botaniczny (1921), Muzeum Etnograficzne (1925), Muzeum Przyrodnicze (1931) oraz Obserwatorium Astronomiczne (1936). Po roku 1936 podjęto starania o utworzenie Muzeum Pamiątek po Marszałku Józefie Piłsudskim, które miało się mieścić w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej. Uczelnia posiadała też kliniki w szpitalach miejskich i wojskowym na Antokolu oraz folwark Zakret, na którym realizowano praktykę studiów rolniczych. Prócz Polaków studiowali w Wilnie Żydzi, Rosjanie, Białorusini, Litwini, Niemcy i studenci innych nacji, którzy w roku 1939 stanowili prawie 30% ogólnej liczby. Życie organizacyjne młodzieży akademickiej grupowało się stowarzyszeniach pomocowych, organizacjach politycznych, kołach naukowych, związkach i korporacjach akademickich. W listopadzie 1923 roku powołano na USB Zrzeszenie Kół Naukowych, które wydawało czasopismo „Alma Mater Vilnensis”. W końcu lat 30. działało na uczelni 70 stowarzyszeń akademickich, wśród których największymi były: Stowarzyszenie Bratniej Pomocy USB i Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Studentów Żydów USB. Młodzież akademicka skupiała się także w organizacjach kulturalno-towarzyskich. Studenci pochodzący z różnych części Rzeczypospolitej zakładali koła regionalne. Najliczniejszymi stowarzyszeniami były jednak konwenty i korporacje akademickie. Na USB działało 12 tego rodzaju organizacji. Najwybitniejszym absolwentem USB był Czesław Miłosz, poeta, pisarz, wykładowca akademicki, laureat literackiej Nagrody Nobla (1980). Absolwentami USB byli także: Stanisław Cat-Mackiewicz (pisarz i publicysta), Wiktor Trościanko (pisarz, dziennikarz RWE), Paweł Jasienica (pisarz), Stanisław Świaniewicz (ekonomista), Juliusz Bardach (historyk prawa), Henryk Łowmiański (historyk), Józef Marcinkiewicz (matematyk), Wilhelmina Iwanowska (astronom), Leonid Żytkowicz (historyk), Antoni Basiński (chemik), Wiktor Sukiennicki (prawnik, ekonomista), Teodor Bujnicki (poeta), Henryk Niewodniczański (fizyk), Maria Znamierowska-Prüfferowa (etnolog).

Nie ominęły USB wydarzenia polityczne ogólnopolskie. We wrześniu 1939 r. Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie był jedyną polską uczelnią, która podjęła działalność. Po zajęciu miasta przez wojska sowieckie, na mocy układu zawartego 10 października 1939 r. pomiędzy ZSSR a Republiką Litewską, Wileńszczyzna została inkorporowana do państwa litewskiego (Litwini wkroczyli do Wilna 28 października). Nowe władze pozwoliły działać USB do połowy grudnia 1939 r. 15 grudnia ostatni rektor – Stefan Ehrenkreutz zakończył oficjalną działalność Uniwersytetu.

Znakomita większość ocalałej kadry naukowej, administracja i studenci repatriowani zostali do Torunia, gdzie powstawał nowy uniwersytet. Do Torunia pojechali m.in. rektor Władysław Dziewulski oraz Tadeusz Czeżowski, Jan Prüffer, Henryk Elzenberg, Janina Hurynowicz, Tymon Niesiołowski, Jerzy Hoppen, Konrad Górski, Wilhelmina Iwanowska, Stefan Srebrny i wielu innych, w tym bibliotekarze, a nawet woźni. Pierwszym rektorem UMK został twórca USB – prof. Ludwik Kolankowski. Uniwersytet Mikołaja Kopernika z dumą podkreśla ciągłość tradycji z wileńską Almae Matris.

Autorzy wystawy dziękują za udostępnienie materiałów fotograficznych m. in.: Bohdanowi Bułhakowi, Ferdynandowi Ruszczycowi, Tadeuszowi Bujnickiemu, Irenie Małunowicz, Marcinowi Wiszowatemu, Stanisławowi Alexandrowiczowi, Annie Szyszko-Czyżak, Bibliotece Uniwersyteckiej w Wilnie, Archiwum PAN w Warszawie, Muzeum Narodowemu w Warszawie, Muzeum Etnograficznemu w Toruniu i Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu.



Tymon, Jamontt, Borysowski… Kolekcja sztuki prof. Konrada Górskiego

Tymon, Jamontt, Borysowski… Kolekcja sztuki prof. Konrada Górskiego


Wystawa czynna: od 2 października do 30 października 2009, w godz. 10-15, wtorek - piątek. Wstęp wolny.

Wernisaż: 2 października br., o godz. 12.00

Kurator:  Sławomir Majoch Slawomir.Majoch@umk.pl

Współpraca:  Katarzyna Cybulska, Joanna Krasnodębska, Paulina Matysiak, Hanna Sierdzińska

Konrad Górski (1895-1990) - historyk, teoretyk i krytyk literatury oraz teatru, edytor, współorganizator i profesor UMK. Ukończył polonistykę w Warszawie i slawistykę w Pradze. Był artylerzystą w wojnie polsko-bolszewickiej (1920). W 1929 r. habilitował się na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1934 – 1939 wykładał na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Po wojnie był współorganizatorem i pracownikiem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pozbawiony praw do nauczania (1950), przez kolejne lata pracował w Instytucie Badań Literackich PAN. W 1956 r. powrócił na UMK, gdzie wykładał do roku 1965.

W swoich badaniach koncentrował się na warstwie ideologii oraz tekstologii w twórczości Mickiewicza oraz piśmiennictwie arian. Wydał m.in. książki: Grzegorz Paweł z Brzezin. Monografia z dziejów pol. literatury ariańskiej XVI w. (1929), Poezja jako wyraz (1946), Studia nad dziejami polskiej literatury antytrynitarskiej w XVI w. (1949), Sztuka edytorska (1956), Tekstologia i edytorstwo dzieł lit. (1975), Mickiewicz. Artyzm i język (1977), Mickiewicz – Towiański (1986), Mickiewicz – Lelewel (1986), Adam Mickiewicz (1989) i Słownik jęz. Adama Mickiewicza (t. I-XI, 1962-83)

Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie, Polskiej Akademii Umiejętności, Polskiej Akademii Nauk, Towarzystwa Naukowego Toruńskiego, Towarzystwa Naukowego Warszawskiego oraz przewodniczącym Komisji Tekstologicznej Międzynarodowego Komitetu Slawistów. Jego osiągnięcia zostały uhonorowane nagrodą Episkopatu Polski za twórczość naukową (1949) oraz nagrodą polskiego PEN Clubu za pracę edytorską. Otrzymał doktoraty honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego (1973), Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (1980) i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (1981).

Profesor był miłośnikiem sztuki, o czym wielokrotnie wspominał w swoim pamiętniku. Wspólnie z pierwszym Rektorem UMK prof. Ludwikiem Kolankowskim, i malarzami: Bronisławem Jamonttem oraz Tymonem Niesiołowskim ustalał skład Wydziału Sztuk Pięknych.

O wystawie

Wystawa prezentuje sześćdziesiąt z liczącej blisko sto obiektów kolekcji prof. Górskiego, znajdującej się w zbiorach Muzeum Uniwersyteckiego. Tytuł ekspozycji pochodzący od sygnatur trzech malarzy: Tymona Niesiołowskiego, Bronisława Jamontta i Stanisława Borysowskiego, w dużym stopniu oddaje charakterystykę kolekcji składającej się przede wszystkim z prac artystów działających w przedwojennym Wilnie i powojennym Toruniu. Wśród pozostałych autorów graficznych i malarskich prac odnajdziemy m.in.: Jerzego Hoppena, Władysława Skoczylasa, Tadeusza Cieślewskiego syna, Leona Kosmulskiego, Edwarda Kuczyńskiego… Uzupełniają je grafiki i rysunki z XVII-XIX w. najlepszych artystów polskich i europejskich.

Dopełnieniem wystawy są pamiątki z mieszkania profesora udostępnione dzięki uprzejmości Towarzystwa Naukowego w Toruniu.

Wystawa zapowiada kompletny katalog kolekcji, który ukaże się w przyszłym roku na XX rocznicę śmierci profesora.



Lithuania. Skarby ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu

LITHUANIA. Skarby ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu.


Ekspozycję przygotowano w związku z planowaną wizytą Prezydenta Litwy Valdasa Adamkusa w Toruniu i na UMK.

Wystawa czynna: od 29 czerwca do 31 lipca 2009, w godz. 10 - 15, wtorek - piątek. Wstęp wolny.

Kurator:  Andrzej Mycio Andrzej.Mycio@bu.umk.pl

Współpraca:  Maria Strutyńska, Sławomir Majoch Slawomir.Majoch@umk.pl, Katarzyna Cybulska, Jarosław Łuczyński.

Na wystawie wyeksponowano najciekawsze i najcenniejsze lithuanica pochodzące ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej, są to cztery rękopisy, czternaście starych druków i XVII-wieczną mapę. Najstarszy obiekt prezentowany w Muzeum Uniwersyteckim to pochodząca z II połowy XIV wieku rękopiśmienna Kronika Prus Mikołaja Jeroschina, w której znajdują się opisy wojen krzyżacko-litewskie z XIII i XIV stulecia. Najważniejszy i unikatowy eksponat, który można zobaczyć to opublikowany w Królewcu w 1547 roku najstarszy druk w języku litewskim Catechismus prasty Szadei, Makslas skaitima raschta yr giesmes del kriksczianistes bei del berneliu iaunu nauiey sugulditas, którego autorem był pastor Martynas Mažvydas. Na świecie zachowały się tylko dwa egzemplarze wspomnianej książki, drugi znajduje się w zbiorach Biblioteki Uniwersyteckiej w Wilnie. We wspomnianym woluminie obok Catechismusa znajduje się również drugi druk Mažvydasa w języku litewskim Forma Chrikstima... z 1559 roku, który jest trzecim w kolejności chronologicznej drukiem wydanym w tym języku. Na wystawie można też obejrzeć inne książki w języku litewskim – Postillę Jonasa Bretkunasa (z 1591 r.) oraz Naujos giesmju knygos... i Naujos labbay priwalingos duszoms... Daniela Kleinasa (wyd. 1666 r.). Ekspozycję dopełnia pięknie iluminowana mapa, której autorem był Francuz Alexis-Hubert Jaillot – przedstawiająca Koronę i Wielkie Księstwo Litewskie w granicach z końca XVII wieku. Zwiedzający mogą zobaczyć też oryginalny druk Konstytucji 3 Maja z 1793 roku i przepięknie oprawioną książkę z biblioteki ostatniego króla z dynastii Jagiellonów, Zygmunta Augusta, ze wspaniałym superekslibrisem na górnej okładzinie.

dr Anna Supruniuk
dr Andrzej Mycio



Noc muzeów w Muzeum Uniwersyteckim

ODKRYWAMY PRAWIE WSZYSTKO

Noc Muzeów w Muzeum Uniwersyteckim


16 maja (sobota) 2009, czynne od 18.oo do 24.oo, wstęp wolny
Kurator: Sławomir Majoch Slawomir.Majoch@umk.pl

Sala Rektorska (parter):
"Pończochy ze szwem" – wystawa fotografii erotycznych z przełomu XIX i XX w. ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu (tylko dla dorosłych). Pierwszy raz zaprezentowane zostaną m.in. zdjęcia wykonane w zakładzie Walery, założonym przez polskiego fotografa, słynącym z fotografii aktorek kabaretowych i rewiowych z "Moulin Rouge" czy "Folies Bergere". Do najsłynniejszych należały zdjęcia m.in. Josephine Baker i "kobiety - szpiega" Maty Hari. Więcej na: http://www.ciasna.jasnet.pl/WALERY/INDEX.HTM

Prezentacja multimedialna fotografii erotycznych, której towarzyszyć będzie na żywo muzyka francuska z lat 20. XX w. (tylko dla dorosłych)

Srebrne insygnia JM Rektora UMK i galeria portretów Rektorów

Kiermasz wydawnictw muzealnych, po obniżonej cenie.

I piętro:
Nagość. Prace Marka Żuławskiego ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego - wystawa aktów kobiecych od lat 30 do 80 XX w.

Pokaz filmu "Marek Żuławski. Kartki z pamiętnika" (reż. Stanisław Pater, 1995)

Skarby UMK - wystawa najcenniejszych zbiorów sztuki będących własnością UMK: od ceramiki antycznej z VII/VI w. p.n.e., poprzez kolekcję malarstwa europejskiego od XVI do XVIII w. (m.in. obrazów z warsztatu Jana Brueghela Starszego) po dzieła kultur pozaeuropejskich z XVIII-XIX w. (z Indii, Afryki, Ameryki Południowej, Chin, Japonii i Tajlandii). Szczególnie cennym obiektem będzie bogato zdobiona oprawa z tzw. Srebrnej Biblioteki księcia Albrechta Hohenzollerna z 1555 r.

Gabinet Reprezentacyjny JM Rektora UMK – pierwszy raz pokazane zostaną pomieszczenia, w których przyjmowani są najważniejsi goście uniwersyteccy, ostatnio m.in. Lech Wałęsa



Nagość. Prace Marka Żuławskiego

NAGOŚĆ.

Prace Marka Żuławskiego ze zbiorów Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu.


Wystawa czynna:
18 kwietnia (sobota), w godz. 10-14 (udostępnienie w ramach Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków)
23 kwietnia - 26 kwietnia (od czwartku do niedzieli), w godz. 10-16, w ramach festiwalu Nauki i Sztuki
28 kwietnia - 31 lipca 2009 (od wtorku do piątku), w godz. 10-15
Kurator: Sławomir Majoch Slawomir.Majoch@umk.pl
Wystawa prezentuje studia rysunkowe aktów kobiecych od lat 50. do lat 80. XX w. Wstęp wolny. Wystawa tylko dla dorosłych.


HALIMA NAŁĘCZ (1914-2008) in memoriam

HALIMA NAŁĘCZ (1914-2008)

in memoriam


Wystawa czynna od 12 grudnia 2008 w godz. 10-15, wtorek- piątek
Kurator: Joanna Krasnodębska
Wystawa była wcześniej prezentowana w Ambasadzie Polskiej w Wilnie pod tytułem „Londyn – Toruń – Wilno"

Halina Maria Krzywicz-Nowohońska urodziła się 2 lutego 1914 roku w Antonowie na Wileńszczyźnie w powiecie święciańskim, w rodzinnym majątku właściciela ziemskiego Anto¬niego Krzywicz-Nowohońskiego i jego żony Larysy Domańskiej.

W 1924 roku zamieszkała w Wilnie, gdzie rozpoczęła stałą edukację. Po ukończeniu 3-letniego Gimnazjum im. ks. Czartoryskiego, naukę kontynuowała w 6-letnim wileńskim Liceum Filomatów. Po jego ukończeniu wstąpiła na Uniwersytet Stefana Ba¬torego, gdzie rozpoczęła studia malarskie pod kierunkiem profesora Michała Rouby. Z powodu rozpoczętej wojny niemiecko-sowieckiej znalazła się w Moskwie, skąd przez Odessę i Turcję dotarła do Hajfy. Tutaj wstąpiła do Służby Pomocniczej Kobiet YMCA formującej się w 2. Korpusie Wojska Polskiego. W 1949 roku dostała się do Libanu, gdzie podpisała kontrakt na wyjazd do Anglii jako pracownik European Volunteer Worker. . W Wielkiej Brytanii Halima Nałęcz otrzymała skierowanie do pracy w przędzalni bawełny w Manchesterze, skąd przeniesiona została do jednej z londyńskich fabryk pończoch. W 1952 roku, po pięciu latach ciężkiej pracy, przyjechała do Londynu. Od tego czasu, już jako Halina Nałęcz (po zawarciu związku małżeńskiego z Zygmuntem Nałęczem), przybierając artystyczny pseudonim „Halima", który ostatecznie zastąpił imiona Halina Maria, nieznana wcześniej nikomu Polka pojawiła się w kręgach artystycznego Londynu. W 1957 roku, w domu ulokowanym przy 7 Porchester Place, Nałęcz otworzyła własną galerię sztuki nowoczesnej, której nadała nazwę „Drian" (abrewiacja nazwiska malarza Mondriana). Funkcjonująca nieprzerwanie do 2000 roku Drian Galleries należała do czołówki londyńskich galerii komercyjnych wystawiających i promujących powojenną europejską i światową sztukę nowoczesną, w tym również twórczość polskich artystów mieszkających po drugiej wojnie światowej poza granicami Polski. Równolegle z prowadzeniem galerii, Halima Nałęcz rozwijała swoją twórczość malarską, dzisiaj uznaną przez europejskich i polskich krytyków sztuki za jedną z bardziej interesujących w dorobku tak zwanego Polskiego Londynu.

W początkach kariery artystycznej Halimy Nałęcz, u źródeł której leżały doświadczenia twórcze zdobyte przez malarkę w latach 50. XX wieku w pracowni Henriego Closona, członka La Nouvelle École de Paris oraz dzięki współpracy z galerią Denise René w Paryżu, artyst-ka zafascynowana była malarstwem abstrakcyjnym. Ale już pod ko-niec lat 50., podczas studiów w Szkole Malarstwa Sztalugowego w Londynie, kierowanej przez profesora Mariana Bohusza-Szyszkę, Nałęcz, powracając również do przedwojennej edukacji artystycznej którą odbyła w wileńskiej pracowni Michała Rouby, zaczęła odchodzić od malarstwa abstrakcyjnego na rzecz sztuki figuratywnej przesyconej wielkim umiłowaniem koloru. To przede wszystkim kolor, wyniesiony z przedwojennej „szkoły wileńskiej", wypełniający na przełomie lat 50. i 60. jeszcze wówczas abstrakcyjne kompozycje artystki, „przemieniał" je coraz wyraźniej w fakturowo wypełnione przestrzenie, w których wyczuwa się właściwą i szczególną artystce indywidualną wrażliwość na kwestie samego przeżycia kolorystycznego.

Jak wspomina artystka, jej malarstwo wynika z niej samej: „Urodziłam się w pięknej okolicy o niezwykłej kolorystyce. To pozostało we mnie na całe życie. Pamiętając o tym poszukuję podobnych [do Wileńszczyzny] miejsc. Przywołuję te kolory. To nie przypadek, że są w moich obrazach. [...] Swoje płótna uważam za część natury, chcę aby przemawiały do odbiorcy nie tylko barwą. Dążę do tego, by można było je widzieć i słyszeć".

Halima Nałęcz zmarła 25 września 2008 r. w Londynie, dzień po wernisażu swojej pierwszej wystawy w Wilnie.

Jan Wiktor Sienkiewicz


Galaktyka Gutenberga

GALAKTYKA GUTENBERGA

Inkunabuły ze zbiorów Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie


3 października – 15 listopada 2008
Czynna: w godz. 10-15, wt.- pt.
Kuratorzy: dr Krzysztof Nierzwicki, Sławomir Majoch
Konsultacje: prof. dr hab. Janusz Tondel

Tytuł wystawy nawiązuje do słynnej książki Herberta Marshalla McLuhana Galaktyka Gutenberga z 1962 roku, który uznał, że czcionka drukarska w decydujący sposób przyczyniła się do rozwoju państw narodowych, do wyłonienia się indywidualizmu i dominacji racjonalizmu, mechanizacji metody naukowej, a w konsekwencji do uniformizacji i standaryzacji kultury. W Galaktyce znalazła wyraz bodaj najsłynniejsza myśl odnosząca się do idei nowej kultury elektronicznej, której wyrazem stała się metafora globalnej wioski. Kultura tego typu powstała w wyniku buntu przeciwko kulturze druku, industrializacji i mechanizacji.

Wystawa obejmuje trzydzieści trzy najcenniejsze inkunabuły ze zbiorów Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. Inkunabuł (z łac. incunabula, powijaki, kołyska) – to umowne określenie pierwszych druków, wytworzonych do roku 1500. Za pierwszą drukowaną książkę uznaje się Biblię czterdziestodwuwierszową wydaną przez Johannesa Gutenberga w roku 1455. Do naszych czasów zachowało się jedynie 48 egzemplarzy, z czego jeden w Polsce, w Pelplinie. W 1987 jedna z Biblii została sprzedana w Nowym Jorku za rekordową kwotę 5,39 mln dol. i uważana jest dzisiaj za "najdroższą książkę świata".

Na wystawie można zobaczyć pelpliński egzemplarz Biblii, składający się z dwóch woluminów, w oryginalnej XV-wiecznej oprawie wykonanej przez słynnego introligatora, mistrza Henryka Costera z Lubeki. Biblia zawiera łaciński tekst Wszystkich Ksiąg Pisma świętego w tłumaczeniu św. Hieronima oraz jego komentarze i prologi. Egzemnplarz pelpliński należy do najcenniejszych spośród zachowanych, z uwagi na charakter i sposób wykonania rubryk, czyli wpisania kolorem czerwonym objaśnień na początku i na końcu prologów oraz ksiąg, a więc wszystkich "incipit" i "explicit", czego nie wykonano w druku dla uniknięcia zbyt wysokich kosztów związanych z powtórnym nakładaniem arkuszy na prasę. Wyjątkowe znaczenie pelplińskiego egzemplarza Biblii Gutenberga podnosi dodatkowo drobny, ale niezmiernie cenny szczegół. Na marginesie, pod lewą szpaltą, na 46 stronie I tomu widoczna jest plama o wymiarach 25 x 7 mm. Jest ona odbiciem kształtu czcionki, która wypadła w trakcie pracy z rąk zecera. Ślad ten umożliwił rekonstrukcję czcionki warsztatu Gutenberga.

Wśród pozostałych prezentowanych inkunabułów znalazły się prace Tomasza z Akwinu, św. Bonawentury, najstarszy druk pomorski: zachowany jedynie w dwóch egzemplarzach Żywot Doroty pióra Jana z Kwidzyna, tłoczony w malborskim warsztacie Jakuba Karweyssego. Równie cenny jest także tom zawierający pisma Jana Gersona drukowane od 1473 r. w dotychczas nie zlokalizowanej drukarni działającej być może w Chełmnie nad Wisłą a prowadzonej przez holenderskich Braci Wspólnego Życia. Na uwagę zasługują także oprawy książek, w tym egzemplarze wykonane w XV w. m.in. w warsztatach Gdańska i Torunia oraz ręcznie malowane miniatury.

Wystawa w Muzeum Uniwersyteckim, choć z pozoru dotyczy jedynie średniowiecznych druków, w rzeczywistości przedstawia przełom cywilizacyjny, który doprowadził do powstania dzisiejszej globalnej wioski.

Pretekstem do powstania wystawy było opracowanie inkunabułów pelplińskich przez prof. dr. Hab. Janusza Tondela oraz wydanie katalogu, z którym można będzie się zapoznać oraz zakupić podczas trwania wystawy.


NOC MUZEÓW

17 maja, w godz. 18-24, zapraszamy do Muzeum Uniwersyteckiego w Toruniu, na Noc Muzeów, zorganizowaną w ramach międzynarodowego projektu Night of Museums. Wstęp wolny. W programie:

• Zobacz najstarsze pismo świata - prezentacja kolekcji tabliczek klinowych sprzed ponad czterech tysięcy lat, ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Toruniu;

Gilgamesz - ekspozycja ilustracji Marka Żuławskiego (1908-1985) do najstarszego eposu świata (tylko dla dorosłych), specjalnie na „Noc Muzeów” powiększona o nowe prace;

• wystawa: Skarby Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, prezentująca najcenniejsze zbiory sztuki będących własnością UMK: od ceramiki antycznej z VII/VI w. p.n.e., poprzez kolekcję malarstwa europejskiego od XVI do XVIII w. (m.in. obrazów z warsztatu Jana Brueghela Starszego) po dzieła kultur pozaeuropejskich z XVIII-XIX w. (z Indii, Afryki, Ameryki Południowej, Chin, Japonii i Tajlandii);

udostępnienie Sali Rektorów, z insygniami JM Rektora UMK i portretami Rektorów;

kiermasz wydawnictw muzealnych, po obniżonej cenie.



WERNISAŻ WYSTAWY "MAREK ŻUŁAWSKI – GILGAMESZ"

Muzeum Uniwersyteckie, Pl. Rapackiego 1, wtorek 22 kwietnia 2008, godz. 17.00

Wystawa „Gilgamesz” udostępniona została publiczności w piątek, 19 kwietnia, przy okazji Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków, lecz uroczyste otwarcie wystawy odbyło się kilka dni później – 22 kwietnia. Wernisaż wypełniły wypowiedzi dwóch osób: dyrektora Biblioteki Uniwersyteckiej i Muzeum Uniwersyteckiego – dra Mirosława A. Supruniuka, który pokrótce przedstawił okoliczności organizacji wystawy oraz omówił projekt cyklu ekspozycji pod wspólnym tytułem „100-lecie urodzin Marka Żuławskiego”, oraz pomysłodawcy, autora i kuratora wystawy „Gilgamesz” – kustosza Sławomira Majocha, którego wystąpienie poświęcone zostało prezentacji eksponowanego cyklu prac Marka Żuławskiego. Obaj występujący podziękowali osobom, które przyczyniły się do realizacji wystawy.



Z polskim rodowodem

SPOTKANIE AUTORSKIE Z SZYMONEM BOJKO


Promocja książki Z polskim rodowodem. Artyści polscy i amerykańscy polskiego pochodzenia w sztuce Stanów Zjednoczonych w latach 1900-1980
Toruń: Muzeum Uniwersyteckie, 1 grudnia 2007 (sobota) o godz. 17.00
Czytaj więcej



Wstęp wolny. Grupy powyżej 15 osób prosimy o uprzedni kontakt telefoniczny: 56-6112707. Grupy powyżej 25 osób prosimy o kontakt mejlowy.

Więcej...